Powrót do strony głównej
Kronika policka -  sierpień/wrzesień 2010


6 IX 2010
Dożynki
w Przęsocinie
W niedzielę, 5 września, w Przęsocinie odbyły się tradycyjne dożynki. Jak zwykle uroczyste, rodzinne i radosne. Najpierw dziękowano za plony Panu Bogu w kościele. Mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. prałat Ryszard Ziomek.
Potem korowód dożynkowy przeszedł na miejsce plenerowych uroczystości. Po krótkich powitaniach i kilku słowach dozynowego starosty oraz burmistrza Władysława Diakuna zaczęło się dzielenie chleba, a potem częstowanie nim wszystkich uczestników uroczystości.
Część oficjalna minęła, nadszedł czas wspólnej biesiady. Umilały ją "Balbiny" oraz discopolowy zespół grający skoczne piosenki. Nic dziwnego, że szybko zaczęły się tańce, do tanecznego koła "porwano" nawet samego Ojca Gminy.
Czas mijał szybko, dodatkową atrakcją były konkursy (dla dorosłych i dzieci), możliwość spóbowania swych sił w jeździe konnej oraz prezentacja źrebaków, dzikich kóz i muflonów pochodzących ze zwierzyńca na Rancho "Ponderosa".
Organizatorami dożynek byli: Rada Sołecka z Zofią Hlek na czele, MOK, miejscowa parafia (ks. A. Bocheński) i duża grupa wolontariuszy, a przede wszystkim wolontariuszek - miejscowych gospodyń. Świętowano uroczyście, bawiono się dobrze, smakołyków nie brakowało, było rodzinnie i miło.
Kilka zdjęć - TUTAJ 



3 IX 2010
Komunikat
ZCh "POLICE" SA
KOMUNIKAT O SYTUACJI SPÓŁKI

Police, 3 września 2010 r.

Dzisiaj Zarząd Zakładów Chemicznych „POLICE” SA zgodnie z art. 397 Kodeksu Spółek Handlowych poinformował, że wykazana na dzień 31 lipca 2010 r. strata przekracza sumę kapitału zapasowego, rezerwowego oraz jedną trzecią kapitału zakładowego o kwotę 7 mln zł. Zarząd uzyska opinię Rady Nadzorczej i niezwłocznie zwoła Walne Zgromadzenie Spółki celem podjęcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki.

Na skutek kryzysu na rynku nawozowym ZCh „POLICE” SA znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. Starty poniesione w ostatnich dwóch latach obniżyły w istotny sposób kapitały własne. Seria strat z ubiegłych kwartałów oraz niewielka strata w lipcu spowodowały, że formalnie zostały uruchomione mechanizmy kontrolne. Na 10 września zaplanowane jest posiedzenie Rady Nadzorczej, na którym zostanie przedstawiony wniosek zarządu o kontynuację działalności wraz z uzasadnieniem bazującym na przyjętym programie restrukturyzacji. Po akceptacji tego stanowiska przez Radę zostanie zwołane NWZ.
- To ostatni sygnał ostrzegawczy – pulsująca kontrolka – musimy wdrożyć program restrukturyzacji. To jest uzasadnienie i podstawa dalszego istnienia spółki - powiedział Z. Miklewicz, Prezes ZCh „POLICE” SA.
Realizowane od połowy 2009 r. działania naprawcze powodują, że Zakłady powoli wychodzą z zapaści. Po pierwszym półroczu bieżącego roku:
* przychody wzrosły do poziomu 922 mln zł, co stanowi zmianę o 5% w porównaniu z rokiem ubiegłym,
* Spółka uzyskała w tym okresie pozytywną wartość EBITDA (zysk operacyjny i amortyzacja) w wysokości 36,3 mln zł (przy stracie na poziomie 171 mln zł w 2009),
* strata netto osiągnęła poziom 18 mln zł – jest to o 213 mln mniej niż w pierwszej połowie 2009 roku.
Uzyskane efekty i wsparcie otrzymane od ARP w formie pożyczki na ratowanie w kwocie 150 mln zł pozwoliły na ustabilizowanie bieżącej działalności operacyjnej, ale nie są wystarczające z punktu widzenia wyzwań finansowych i rozwojowych, przed którymi stoi Spółka. Dlatego został przygotowany program restrukturyzacji w celu przekształcenia pomocy na ratowanie w pożyczkę na restrukturyzację, która może być spłacona w ciągu 5 lat. Program przewiduje realizację pakietu nowych inicjatyw w sferze biznesowej, majątkowej i zatrudnienia, które doprowadzą Spółkę do trwałej rentowności oraz zdolności kredytowej i inwestycyjnej.
- „Mam świadomość oczekiwań akcjonariuszy pod naszym adresem. Restrukturyzacja musi być głęboka i przynosić wymierne efekty w przewidywanych terminach. Jesteśmy zdeterminowani, żeby proces naprawy dokończyć. Przyjęcie planu restrukturyzacji przez Radę Nadzorczą jest warunkiem ubiegania się o przekształcenie pomocy publicznej na ratowanie w pomoc na restrukturyzację.”
Restrukturyzacja i dalszy rozwój Polic, mają także kluczowe znaczenie dla ARP – jednego z głównych akcjonariuszy i wierzycieli.
- „Udzieliliśmy ZCh „POLICE” SA pomocy w wysokości 150 mln zł. stąd oczywiste, że jesteśmy zainteresowani, żeby Spółka stanęła na nogi. Wszystko będzie zależało od ostatecznej wersji planu restrukturyzacji – jeśli będzie rzetelnie przygotowany i uzyska akceptację m.in. Rady Nadzorczej i wierzycieli, oraz zostanie skutecznie wdrożony, jesteśmy przekonani, że Spółka odzyska zdolność konkurowania na wolnym rynku” – powiedział Jerzy Góra, członek zarządu ARP.


1 IX 2010
Po sierpniowej sesji RM
Pierwsza powakacyjna sesja Rady Miejskiej w Policach przebiegła sprawnie, nie było większych problemów. Co prawda pan Jerzy Kardziejonek nie omieszkał wypowiedzieć paru impertynencji, ale był to niemal "Wersal" w proporcji do wielu poprzednich wystąpień.
Ze spraw merytorycznych - najciekawszą uchwałą (w subiektywnym oglądzie) było zaakceptowanie propozycji Urzędu Morskiego dotyczących redukcji terenów nadbrzeżnych objętych jego zarządem.
Jest to pokłosie postanowień ogólnopaństwowych, a sama decyzja jest bardzo ważna dla mieszkańców pasa nadodrzańsko-nadzalewowego. Do tej pory, przy różnych inwestycjach np. na terenie Trzebieży, konieczne były uzgodnienia z Urzędem Morskim, którego jurysdykcji podlegał w praktyce obszar całej miejscowości. Obecnie zasięg otuliny brzegowej,mającej charakter strefy ochronnej, został znacząco zmniejszony.     



1 IX 2010
Jeszcze o sprawie Z. Durmana
Uzupełniając poprzednie doniesienie podajemy informację otrzymaną z pierwszej ręki, czyli od właściciela firmy - Z. Durmana, w dniu wczorajszym.
Fakty:
W wykopie, o takich parametrach, że zdaniem wykonującego pracę przepisy szalunków nie wymagają, pracowały trzy osoby, w tym syn właściciela firmy. Sam właściciel pracował koparką w innym miejscu.
Podczas wybierania ziemi na pracujących spadł niewidoczny wczesniej i nie sygnalizowany na planach duży fragment starego krawężnika z doklejoną bryłą podmurówki. Jeden z pracujących doznał uszkodzenia kości udowej, drugi otrzymał uderzenie w jamę brzuszną i mimo szybkiej pomocy lekarskiej zmarł w szpitalu z powodu rozległych obrażeń.
Opinie:
Zdaniem właściciela firmy był to nieszczęśliwy wypadek.
Pracownik, który zginął był pierwszy dzień w pracy.

Kwestia uprawnień do pracy koparką w oparciu o prawo jazdy kategorii "B" jest - zdaniem Z. Durmana - różnie oceniana.
- Stanowiska są podzielone - powiedział zainteresowany. - Jedni twierdzą, że po kilkudziesiąciu latach praktyki właściciel firmy ma prawo operować własnym sprzętem budowlanym, inni, że owszem, może poruszać się koparką (dokładnie: wielofunkcyjnym traktorem, bo o taki sprzęt chodzi) przejeżdżając z miejsca na miejsce, ale bez dodatkowych zaświadczeń nie może wykonywać specjalistycznych robót.
Wyważeniem racji zajmują się odpowiednie organa.


31 VIII 2010
T. Zieliński padł...
Jeszcze kilkanaście dni temu Tomasz Zieliński, wiceprezes ZCh "POLICE" SA, na konferencji prasowej (20 VIII) mądrze rozprawiał o przyszłości spółki, dając odpór nadmiernie dociekliwym dziennikarzom. Dziś jest już tylko wspomnieniem.
Wiceprezes do spraw Strategii i Rozwoju podczas posiedzenia Rady Nadzorczej poprosił o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Ponoć "ze względów rodzinnych". Spieszmy się kochać członków zarządu w Zakładach. Tak szybko odchodzą...


 
31 VIII 2010
Sprawa Zygmunta Durmana
Czy i na ile Zygmunt Durman przyczynił się do śmierci człowieka? Na tym poziomie ustaleń tego na pewno nie wiemy. Fakty są następujące.
Fakty pewne:
1. W zeszłym tygodniu w trakcie prac ziemnych prowadzonych przez firmę Z. Durmana w Wołczkowie zostało przysypanych ziemią dwóch pracowników. Jeden z nich odniósł tak ciężkie obrażenia, że zmarł na stole operacyjnym w szpitalu.
2. W trakcie wyjaśniania okoliczności wypadku stwierdzono, że:
a) wykop nie miał stosownych oszalowań
b) Operator koparki nie posiadał uprawnień do prowadzenia za jej pomocą prac ziemnych
Fakty badane:
1) Czy prowadzenie prac przez osobę do tego nie upoważnioną miało związek z samym wypadkiem i jego przebiegiem?
2) W jaki sposób (na jakich zasadach) byli zatrudnieni pracownicy (umowa, etat, "na słowo")?
Ustalenia na 30 sierpnia:
Z. Durman - właściciel firmy prowadzącej prace i prawdopodobnie operator koparki nie został zatrzymany. Odpowie z wolnej stopy, w najbliższym czasie zostaną mu postawione zarzuty. Według opinii specjalistów, w związku ze stwierdzonymi zaniedbaniami, zdarzenia prawdopodobnie nie da się zaklasyfikować do kategorii "nieszczęśliwy wypadek".       



30 VIII 2010
Dlaczego jest "luka" w Kronice?
Wiele się zdarzyło, zaniechaliśmy chwilowo podawania informacji. Powód - atakowanie naszej strony złośliwym doczepianiem kodu do tzw. stylów i wywoływanie wrażenia, że jest to strona "niebezpieczna", wraz ze zgłaszaniem tego faktu do indeksów GOOGLE. Likwidujemy badziewie na bieżąco (naprawdę nie jest groźne), zgłaszamy poprawki do GOOGLE, ale proces "odkręcania" trwa jakiś czas.


19 VIII 2010
Awans inspektora Andrzeja Treli
Dobrze znany nieco starszym policzanom, dawny zastępca komendanta polickiej policji, a w latach 1998-2001 również przewodniczący Rady Miejskiej w Policach, pan Andrzej Trela (FOTO) otrzymał zaszczytny awans. Prezydent RP Bronisław Komorowski, 15 sierpnia br., wręczył mu nominację na stopień nadinspektora. (FOTO)
Serdecznie gratulujemy!

Nadinspektor Policji (nadinsp.) jest jednym z najwyższych stopni oficerskich w polskiej policji. Nadinspektorami policji zostają głównie oficerowie piastujący wysokie stanowiska w policji, np. komendanci wojewódzcy policji, czy zastępcy komendanta głównego policji. Stopień nadinspektora policji jest odpowiednikiem wojskowego stopnia generała brygady oraz nadbrygadiera w Państwowej Straży Pożarnej.

Inspektor Andrzej Trela urodził się 8 lipca 1960 roku w Szczecinie. Posiada ponad 26-letni staż służby w Policji, podczas której przeszedł różne szczeble stanowisk.

Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie (1986) oraz Uniwersytetu Szczecińskiego (1988). W latach 2001-2002 był II zastępcą komendanta wojewódzkiego Policji w Szczecinie. W roku 2005 zajął stanowisko Dyrektora Biura Taktyki Zwalczania Przestępczości Komendy Głównej Policji. Od roku 2006 do 2007 w Komendzie Głównej Policji pełnił funkcje: Dyrektora Biura w Grupie Stanowisk Tymczasowych oraz Dyrektora Biura Kryminalnego. W roku 2008 został dyrektorem Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA. Od marca 2009 roku zajmuje stanowisko Zastępcy Komendanta Głównego Policji.

Pełny życiorys (autoryzowany): TUTAJ. Fotografie pochodzą: portretowa - zbiory własne, moment nominacji:
http://www.policja.waw.pl/portal/pl/1/9043/Nominacje_generalskie_w_Policji__fotorelacja.html [pobrano 19 sierpnia 2010 r.]


16 VIII 2010
"Dzień chleba" w Tanowie
Dzień Chleba w Tanowie
(korespondencja nadesłana)

Czternastego sierpnia - nieco wcześniej niż w poprzednich latach -  Rada Sołecka Tanowa oraz Stowarzyszenie "Sokoli Las" zaprosili mieszkańców na tradycyjny "Dzień Chleba". Tym razem trafiono fatalnie - pogoda nie dopisała. Mimo to, zaciskając zęby, organizatorzy przystąpili do realizacji programu. Rozegrany w strugach deszczu turniej piłki nożnej drużyn młodzieżowych wygrała reporezentacja Jasienicy, natomiast w turnieju oldbojów najlepsi byli zawodnicy Tanovii z Tanowa, którzy pokonali zespoły Klubu Nauczyciela i Chemika Police. Po przedwieczornej mszy św., w której (jak zwykle) udział wzięła delegacja tanowian i zaproszonych gości, na terenie OSP odbyła się biesiada mieszkańców. Podzielono się poświęconym w kościele pieczywem, wręczono nagrody bohaterskim sportowcom, a potem rozpoczęło się spotkanie mieszkańców, przy grillu, lodach i piwie. Deszcz wreszcie ustał, toteż ta część festynu była najbardziej udana.
Na zdjęciu (TUTAJ) - przy stole VIP-ów. Z prawej: burmistrz W. Diakun, przewodniczący RM - W. Król i radny M. Siwiela - gospodarz miejsca. Z lewej - odwrócone - panie: E. Żyźniewska-Banaszak i I. Król.  



9/11 VIII 2010
Kandydaci PO
na wójtów
i burmistrzów
Na stronie internetowej powiatowej organizacji partyjnej Platformy Obywatelskiej w powiecie polickim 9 sierpnia pojawił się komunikat:

"W dniu 4 sierpnia 2010 r. Rada Powiatu Polickiego Platformy Obywatelskiej RP dokonała wyboru kandydatów Platformy Obywatelskiej RP na wójtów i burmistrzów

w gminach powiatu polickiego. Do Zarządu Platformy Obywatelskiej RP w powiecie polickim wpłynęły następujące kandydatury w poszczególnych gminach:

1. Kołbaskowo – kandydatura Anny Rybakiewicz
2. Dobra – kandydatura Jacka Sieredzińskiego
3. Police – kandydatura Krystiana Kowalewskiego oraz Bartłomieja Pachisa.

W wyniku tajnego głosowania Rada Powiatu Polickiego PO RP zdecydowała, iż:
- kandydatem na stanowisko wójta w gminie Kołbaskowo będzie Anna Rybakiewicz (22 głosy),
- kandydatem na stanowisko wójta w gminie Dobra będzie Jacek Sieredziński (25 głosów),
- kandydatem na stanowisko burmistrza w gminie Police będzie Bartłomiej Pachis (20 głosów).

Źródło: Sekretarz PO RP w powiecie polickim Patrycja Nowak"
  Nasz komentarz


4 VIII 2010
Neptunalia' 2010
Minęły tak szybko, że gdyby nie zdjęcia już byśmy o nich zapomnieli. Tegoroczne "Neptunalia" - tradycyjna trzebieska impreza wyznaczająca połowę wakacji, przypadły na weekend 31 lipca/1 sierpnia 2010.
Jakie były? Spokojne, poprawne, chociaż bez rewelacji.
Parę minut po godzinie 16 rozpoczął je przyjazd Neptuna, który przybył na imprezę w otoczeniu piratów. Król mórz, po krótkiej oracji, otrzymał "klucz do grodu" z rąk burmistrza W. Diakuna i sołtysa S. Alksnina, po czym zaczęła się realizacja kolejnych punktów programu. Konkursy dla dzieci, szanty i międzynarodowy (polsko-niemiecki) turniej rybacki.
Popołudnie minęło nadszedł czas "gwiazd wieczoru". Najpierw wystąpiła Paula - koncert udany, wiele bisów, podziękowanie od burmistrza i miły moment rozdawania autografów. Chętnych wielu, spora przyjemność dla dzieci z polickiego ośrodka dla niepełnosprawnych ruchowo.
Około 22 rozpoczął się koncert zespołu "Blenders". Miłośników tego rodzaju twórczości zespół nie zawiódł, występ profesjonalny, reakcje żywiołowe, widzowie zadowoleni.
Neptunalia zakończył krótki pokaz sztucznych ogni.
W sumie impreza udana,choć bez "wystrzałowych" wydarzeń. Zarejestrowaliśmy nieco mniejszą - niż w roku ubiegłym - liczbę stoisk. Jak ustaliliśmy wynikało to z pewnych trudności z zaopatrzeniem w energię elektryczną, po prostu nie dało się przekroczyć pewnego limitu poboru.
Kilka zdjęć - tutaj.



28 VII 2010
Drapieżnik wędruje na północ
Z dzisiejszego komunikatu rzecznika prasowego starostwa w Pasewalk wynika, że potencjalny drapieżnik wędruje na północ. Wczoraj, ok. godziny 21 zwierzę było widziane na skraju lasu między Ahlbeck i Luckow. Oznacza to, że w ciągu 19 godzin kot pokonał 50 km od miejsca pierwszej obserwacji. Niemieccy przyrodnicy uważają, że jest to całkowicie realne. Starostwo ponawia prośby do obywateli o zachowanie wzmożonej ostrożności i dalsze informacje.  


27 VII 2010
Lew lub puma grasuje w okolicy Pasewalk?
Lew lub puma grasuje w okolicach Pasewalk?
Jak informuje Achim Froitzheim, rzecznik prasowy starostwa w Pasewalk, w nocy z 24/25 lipca dwóch młodych wędkarzy dostrzegło dużego kota.
Była druga nad ranem, wędkarze wracali do domu po połowie nad Darschkowsee w pobliżu Stolzenburga (na północny zachód, niespełna 10 km od Pasewalk). Nagle w świetle reflektorów samochodu zobaczyli dużego kota. Miał żółtawą sierść, ponad 50 cm wysokości i zwisający puszysty ogon. Wyskoczył z wysokiej trawy, przebiegł jakieś trzydzieści metrów przed autem i zniknął w nadbrzeżnych trzcinach. Informacja o zdarzeniu  dotarła do starostwa dziś (27 lipca), a ponieważ doniesienie złożyło dwóch wiarygodnych świadków - potraktowano ją poważnie. W związku z tym starostwo opublikowało komunikat nawołujący mieszkańców regionu do zwiększonej uwagi oraz prośbę, aby wszelkie informacje na ten temat przekazywać policji (tel. 03973-2200 lub alarmowy 110), względnie starostwu (tel. 03973-2550).
Ponieważ z Pasewalk do Polic jest niedaleko - informację podajemy i naszym Czytelnikom.



24 VII 2010
Jarmark Jakubowy (migawka)
Trzy i pół dnia - od czwartkowego popołudnia, 22 lipca do wieczornych godzin w niedzielę 25 VII, trwał w Szczecinie II Jarmark Jakubowy, zorganizowany na placu katedralnym oraz na placu Orła Białego i przyległych ulicach. Rozległą przestrzeń wypełniły stragany, oferujące głównie (choć nie tylko) regionalne produkty spożywcze, od przysmaków góralskich, po wyśmienite piwo.
Głównym organizatorem Jarmarku była parafia katedralna pw. św. Jakuba, a personalnie jej sławny proboszcz - ks. mgr Jan Kazieczko, kapłan szeroko znany, słynny z niezwykłych umiejętności duszpasterskich i wielkiej pobożności. Dlatego osnową Jarmarku stały się rekolekcje religijne, połączone z nabożeństwami dla różnych stanów i uroczystym odpustem w niedzielny wieczór.
Inicjatywa księdza Jana, w której dzielnie go wsparły siły duchowne archidiecezji , z JE ks. abp. Andrzejem Dzięgą na czele, spodobała się szczecinianom oraz licznym przybyszom z Polski i z zagranicy, szczególnie z Niemiec. Mimo deszczowej pogody w piątek i sobotę Jarmark odwiedziło kilka tysięcy gości, tak więc i handlujący powinni być usatysfakcjonowani. W niedzielę wróciło słońce więc "Centrum Jakubowe" było chyba najchętniej odwiedzanym miejscem w szczecińskim grodzie.
Pomysł łączenia dawnej tradycji średniowiecznych odpustów połączonych z kilkkudniowym jarmarkiem wydaje się być niezwykle trafiony, zwłaszcza kiedy jest realizowany w kontekście autentycznej szczecińskiej starówki, przy jednym z najstarszych kościołów miasta i opodal Zamku Książąt Pomorskich, co już z natury rzeczy nadaje przedsięwzięciu wyjątkową atmosferę. Dlatego w wielu komentarzach, szczególnie lokalnych mediów, otwarcie się mówi o "nowej szczecińskiej tradycji", którą należy pieczołowicie tworzyć i dalej rozwijać. Być może jesteśmy świadkami narodzin wielkiej imprezy, która za lat kilkanaście będzie letnią wizytówką stolicy regionu, tak, jak Jarmark Dominikański jest wizytówką Gdańska. W każdym razie księdzu Janowi Kazieczce należy się znowu wdzięczność i pełne atencji podziękowanie.

TUTAJ - kilka migawek z sobotniego wieczoru, 24 lipca.


23 VII 2010
Są chętni na Zakłady
Dwie oferty na zakup Z Ch „POLICE” SA
23 lipca 2010 roku, w prowadzonym procesie prywatyzacji przez Ministerstwo Skarbu Państwa wpłynęły cztery oferty na zakup akcji Zakładów Azotowych Puławy S.A. oraz dwie na zakup akcji Zakładów Chemicznych „POLICE” SA
Oferty te są obecnie przedmiotem analiz prowadzonych przez Ministerstwo Skarbu Państwa z udziałem Doradców. O dalszym postępowaniu potencjalni inwestorzy zostaną powiadomieni po zakończeniu analiz.
"Cieszymy się z zainteresowania inwestorów Zakładami Chemicznymi "POLICE". Obecnie pracujemy intensywnie nad zapewnieniem Spółce przyszłości. Dobry partner, który dostrzeże potencjał tkwiący w naszych zakładach, na pewno spotka sie z naszej strony z ciepłym przyjęciem" - zapewnia Zbigniew Miklewicz prezes zarządu Z.Ch. "POLICE" SA


22 VII 2010
Przekazanie odnowionej świetlicy
w Uniemyślu
W czwartkowe popołudnie, 22 lipca, mieszkańcy Uniemyśla, wraz z Radą Sołecką kierowaną przez panią Krystynę Marcinkiewicz, przeżywali wielkie święto. Burmistrz Polic, wraz z Przewodniczącym Rady Miejskiej, w otoczeniu licznie przybyłych gości, zainaugurowali działalność nowo wyremontowanej świetlicy.

Pochodzący z końca XIX wieku budynek został gruntownie przebudowany, otrzymując luksusowy wystrój i wyposażenie. Co więcej, mieszkańcy Uniemyśla mają teraz do dyspozycji dwukrotnie większą powierzchnię - przed remontem piętro zajmowały lokale komunalne, świetlica mieściła się  tylko na parterze. Wyremontowana i wyposażona kosztem 500 tys. zł placówka umożliwi wzbogacenie różnych form działalności, między innymi o pracownię komputerową, siłownię i pracownię plastyczną. W placówce znajdzie się również miejsce dla koła twórców ludowych.

Warto podkreślić, że połowa nakładów na inwestycję - nota bene największą w powojennych dziejach Uniemyśla - została pozyskana w ramach projektu pn. "Przebudowa zabytkowego budynku świetlicy wiejskiej w Uniemyślu" , który otrzymał dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Na zdjęciach (TUTAJ) - część oficjalna, przecinanie wstęgi, poświęcenie obiektu, prezentacja wnętrz i pamiątkowe zdjęcie uczestników uroczystości.


11 VII 2010
Festyn rodzinny w Przęsocinie
W minioną niedzielę Rada Sołecka Przęsocina, kierowana przez panią Zofię Hlek, zorganizowała tradycyjny "Festyn rodzinny" - jedną z trzech letnich imprez pod jej patronatem. W lipcu - festyn, w sierpniu odpust (15 VIII), we wrześniu - dożynki.
Istniała obawa, że festyn się nie uda - żar lał się z nieba, a wieczorem rozgrywano mecz o mistrzostwo świata w piłce nożnej. Niepokój był zbyteczny (choć widać go na twarzy zafrasowanej pani Zofii). Chętnych przybyło sporo, nie zabrakło dzieci, dla których przygotowano szereg atrakcji - "artystyczny" makijaż, batut, loterię, stoisko z watą cukrową i - oczywiście darmowy - poczęstunek. TU I część zdjęć.
Wielkim zainteresowaniem cieszył się dymiący rożen, na którym piekły się smakowite kiełbaski i kaszanki. Zapach pieczonych mięsiw przeniknął szybko do lokalnej siedziby MOK, wywabiając panią Grażynę Niedźwiecką, jedną ze współorganizatorek niedzielnej imprezy. Z efektów pieczenia była naprawdę zadowolona, podpatrzyliśmy jak na jej twarzy rozlewa się coraz pełniejszy uśmiech, na widok wspaniale opieczonych kaszanek... (TUTAJ)
Żar lał się z nieba, lecz uczestnikom festynu gorączka nie przeszkadzała. Kapela grała skoczne "kawałki" i dobrze znane przeboje, nadeszła ochota na tańce i kilka osób zaczęło żwawo "hołubce" wywijać. (TUTAJ). I taki właśnie obrazek - rodzinnie biesiadujących, tańczących, zadowolonych mieszkańców wywieźliśmy pod powiekami z lipcowego Przęsocina. 



8 VII 2010
Komunikat
w sprawie braku wody
8 lipca, na stronie internetowej UM w Policach >http://www.police.pl/pcms.aspx?smid=73< pojawiła się:

Informacja dotycząca ostatnich zakłóceń w dostawie wody

   W  dniach od 3 do 5 lipca nastąpiła przerwa w dostawie wody na terenie Przęsocina. Usunięcie zakłócenia w pracy sieci wodociągowej wymagało udrożnienia odcinka sieci, co zostało zakończone w dniu 5 lipca wieczorem. Kolejną czynnością, którą  trzeba było wykonać było napełnianie rurociągu wodą. Po wykonaniu tych prac przywrócona została dostawa wody dla odbiorców w  Przęsocinie.
   W trakcie wykonywania prac dostarczaliśmy  wodę beczkowozem
   Dodać pragnę, że planujemy wykonanie zasilania rezerwowego dla Przęsocina.

   W Policach, w dniu 5 lipca, w okresie od godz. 12.00 do godz. 22.00 nastąpiło znaczne obniżenie ciśnienia wody. Przyczyną powstania tej sytuacji był gwałtowny wzrost poboru wody z sieci.
   Za zaistniałe niedogodności wszystkich odbiorców wody przepraszamy.

   Tyle komunikat. Zdarzenie, teoretycznie nieprzewidywalne, z kategorii "nieszczęśliwy wypadek", stało się jednak tytułem gwałtownej nagonki na ZWiK, jego byłą p.o. dyrektora, dyrektora obecnego i w ostatecznym rachunku również na osobę Burmistrza. Nagonkę prowadziło kilka anonimowych osób na forum internetowym "Wirtualnych Polic". Awanturnicy umilkli i "rozpłynęli się w niebycie" z chwilą usunięcia awarii. Do kontekstów zdarzenia - powrócimy.


5 VII 2010
Informacje
z Zakładów - wypowiedzenie umów spółkom
Wypowiedzenie umów ramowych spółkom
 
   Zarząd Zakładów Chemicznych „POLICE” SA podjął decyzję o wypowiedzeniu umów ramowych o współpracy spółkom ze 100 proc. udziałem Z.Ch. „POLICE” SA. Główną przesłanką wypowiedzenia były nierynkowe stawki w obrocie pomiędzy spółką matką i spółkami zależnymi.
 
   Wypowiedzenie było konieczne, żeby wynegocjować warunki współpracy ze spółkami na nowych, rynkowych zasadach. Dotychczasowe warunki kooperacji ze Spółkami córkami nie zmienią się do  czasu wynegocjowania nowych warunków umów.
    - Wypowiedzenie zapada 3 czerwca 2011 roku. Mamy więc rok na to żeby spokojnie wynegocjować dobrą, zdrową relację biznesową pomiędzy Spółkami córkami a Spółką -matką. – mówi Tomasz Zieliński, Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Strategii i Rozwoju – Przede wszystkim chodzi o to, aby wypracować model rynkowy wzajemnych relacji. To zdarzenie nie jest zdarzeniem tylko jednostronnym. Wypowiedzenie jest jedną z części działań naprawczych realizowanych w firmie. Jest jednocześnie jednoznacznym sygnałem dla Spółek córek, że w Zakładach Chemicznych „POLICE” SA rozpoczął się bardzo mocny i radykalny proces system usprawnieania naszej polityki remontowej.   – dodaje T. Zieliński
 
   Głównym celem decyzji jest podjęcie współpracy ze spółkami na nowych zasadach. W celu wypracowania nowych norm współpracy gospodarczej ze spółkami ze 100 % udziałem Z.Ch. „Police” S.A. : „Automatika” Sp. z o.o., „Centrum” Sp. z o.o., „Remech” Sp. z o.o., „Transtech” Sp. z o.o. i „Koncept” Sp. z o.o., „Supra Sp. z o.o. - powołano specjalny zespół, zadaniem którego będzie wypracowanie optymalnych dla obu stron mechanizmów kooperacji.
    - Zespół  aktualnie się formuje. Za kilkanaście dni, kilka tygodni rozpoczną się negocjacje. Od Spółek oczekujemy pewnego rodzaju zamierzeń i propozycji rozwiązań. Chciałbym, aby negocjacje zakończyły się możliwie jak najszybciej. Spółki muszą zrozumieć najważniejszą rzecz, że mamy absolutnie wolnorynkową działalność, ceny na rynku potrafią być niższe i nie możemy doprowadzać do tego, że działalność naszych Spółek córek jest nierynkowa - podkreślił T.Zieliński. 


4 VII 2010
Turniej o puchar im. J. Michałowicza
Dla wielu kibiców w Polsce, rozgrywki o Puchar im. Jerzego Michałowicza są praktycznie w ogóle nieznane. A szkoda, ponieważ to jedne z najstarszych regularnie prowadzonych rozgrywek w kategorii zespołów młodzieżowych. Rozgrywany od 1937 r. pod patronatem Polskiego Związku Piłki Nożnej turniej drużyn z całego kraju, w 1957 roku zmienił swoją formułę. Od tego momentu w Pucharze uczestniczyły reprezentacje juniorów poszczególnych okręgów piłkarskich, podzielonych na województwa.

W niedzielę, 4 lipca, w Policach zakończyły się tegoroczne rozgrywki turniejowe. Wzięło w nich udział 8 zespołow. Zwyciestwo odnieśli gospodarze - reprezentacja Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej. Drugie miejsce przypadło reprezentacji Mazowsza, trzecie - drużynie z Dolnego Śląska.  

Turniej otrzymał nazwę od nazwiska wielce zasłużonej osoby dla polskiej piłki nożnej, a w szczególności dla młodych sportowców. Był nim Jerzy Władysław Michałowicz (3.09.1903-29.10.1936) z wykształcenia lekarz, już jako student związał się ze sportem, a szczególnie sportem robotniczym. W 1925 r. był współzałożycielem, a następnie sekretarzem Związku Robotniczych Stowarzyszeń Sportowych. Najpierw w klubie Robotniczo-Akademickim "Skra", którego był jednym z założycieli. Uprawiał grę w piłkę nożną i w barwach klubu rozegrał 100 meczów. Z tego tytułu otrzymał klubowe wyróżnienie w postaci żelaznego sygnetu. Był działaczem sportowym i w 1928 r. został prezesem Warszawskiego Okręgu Piłki Nożnej i wiceprezesem PZPN.

W 1933 r. zainicjował założenie pierwszego Robotniczego Ośrodka Wychowania Fizycznego. Był też wykładowcą na robotniczych kursach wychowania fizycznego, sportu i turystyki. Posiadał wiele odznaczeń i medali sportowych. Działał także w kierunku współpracy międzynarodowej organizacji sportowych.


29 VI - 1 VII 2010
Informacje
z Zakładów
1 lipca 2010

ZCh „POLICE” SA prolongowały drugą umowę kredytową
 
Podpisaniem aneksu do umowy kredytowej zakończyły się negocjacje z Bankiem PEKAO SA. Przedmiotem umowy jest przedłużenie 80 – milionowej linii kredytowej w Banku PEKAO SA do połowy listopada 2010 roku.
Podpisanie aneksu do umowy z PEKAO S.A. umożliwia „POLICOM” wykorzystanie kwoty do 80 mln zł na bieżące finansowanie działalności.

30 czerwca 2010 r.

ZCh „POLICE” SA porozumiały się z PGNiG SA

Zakłady Chemiczne „POLICE” SA zawarły porozumienie z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem S.A. w sprawie prolongaty zadłużenia do końca sierpnia. Płatności będą realizowane w dwóch ratach.
Intensywne rozmowy w sprawie warunków spłaty zobowiązań trwały od miesiąca. Podpisane dziś dokumenty (aneks do porozumienia z PGNiG S.A. zawartego w dniu 8.12.2009 r.) precyzuje, że spłata 143 mln zł należności za dostawy gazu ziemnego zostanie uregulowana poprzez spłatę 10 mln należności głównej i 14,2 mln zł odsetek w ciągu 7 dni od podpisania aneksu oraz pozostałej kwoty w wysokości 118,8 mln zł wraz z odsetkami w terminie do 31.08.2010 roku.

Jednocześnie „POLICE” zobowiązały się do ustanowienia dodatkowych zabezpieczeń długu w postaci zastawu, którego przedmiotem będą wszystkie udziały ZCh „POLICE” SA w spółce „Supra” Agrochemia Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu oraz w spółce Kemipol Sp. z o. o. z siedzibą w Policach.

W związku z ogłoszeniem o zaproszeniu do rokowań w sprawie sprzedaży 100% udziałów w „Supra” Agrochemia Sp. z o. o. ZCh „POLICE” SA przenoszą na PGNiG S.A. wierzytelność przyszłą wynikającą z umowy/umów sprzedaży udziałów tej spółki.

29 czerwca 2010 r.

ZCh „POLICE” SA przedłużyły kredytowanie w PKO BP

Zarząd Zakładów Chemicznych „POLICE” SA sfinalizował podpisanie aneksu w sprawie wydłużenia wykorzystania limitu kredytu w PKO BP. Możliwość korzystania ze środków kredytowych została przedłużona do połowy listopada 2010 r.
Intensywne rozmowy w sprawie dalszego wykorzystywania linii kredytowej zakończyły się podpisaniem aneksu do umowy, której przedmiotem jest wydłużenie limitu kredytowego do połowy listopada 2010 roku. Wydłużenie możliwości wykorzystania limitu kredytu w wysokości 82 mln zł wiąże się z ustanowieniem zabezpieczeń hipotecznych na nieruchomościach ZCh „POLICE” SA i zastawy na majątku ruchomym i zapasach. Jednocześnie strony ustaliły, że limit kredytu zostanie przedłużony do połowy stycznia 2011 r., pod warunkiem złożenia w Banku w terminie do 19.11.210 r. dokumentu potwierdzającego przedłużenie terminu spłaty pomocy publicznej udzielonej Spółce przez Agencję Rozwoju Przemysłu S.A.


29 VI 2010
Przedwakacyjna sesja
Za nami ostatnia, przedwakacyjna sesja, odbyta 29 czerwca. Następna dopiero pod koniec sierpnia. Obrady, wypełnione wieloma ważnymi tematami, ciągnęły się niemiłosiernie długo, głównie za sprawą nudnego już tematu "studzienek". Burmistrz - zgodnie z zapowiedzią - przedstawił swoją opinię w sprawie, z której jasno wynika niewłaściwy, a partiami niezgodny z prawdą sposób przedstawiania problemu przez nie tyle komisję rewizyjna (zastrzeżenie ważne), co przez jej przewodniczącego.

Nie mając już siły ani ochoty na kolejne powtarzanie tych samych szczegółów dawno rozpoznanej sprawy, a jednocześnie mając dostęp do wielu nowych materiałów, w tym solidnego protokółu wewnętrznej kontroli w ZWiK, przeprowadzonej z polecenia Burmistrza (ukończono ją w marcu 2010 r.) wnioski przedstawiamy w punktach.

1. Jest prawdą, że w sprawie przyłączeń wod.-kan. w ZWiK wypracowano stanowisko arbitralne, przyjmując zalecenie za normę i wymuszając na inwestorach nie zawsze konieczne, kosztowniejsze rozwiązania techniczne. Co do samej jakości owych rozwiązań uwag nie ma, chodzi jedynie o niekonieczność ich wprowadzania w każdym przypadku. Same usługi spełniały kryteria oszacowania, czyli za wyższą cenę inwestorzy otrzymywali wysoką jakość przyłącza.

2. Jest prawdą, że w latach objętych kontrolą, a szczególnie podczas pełnienia obowiązków dyrektora Zakładu przez panią B. R. - zanotowano szereg niedociągnięć w prowadzeniu dokumentacji, procesach decyzyjnych i polityce kadrowej.
   
3. Jest prawdą, że szwankowały wewnętrzzakładowe mechanizmy kontroli, co m.in. zaowocowało kilkudziesięciotysięczną kwotą nadpłat z racji zawyżonych faktur wykonawców, popełniających błędy w rozliczeniach. Ubocznym, acz istotnym skutkiem zjawiska było niesłuszne obciążenie inwestorów kwotami od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, oszacowane na globalną sumę rzędu 20 tys. zł.

4. Jest prawdą, że niektóre procedury dokumentacyjne wymagane przez prawo budowlane były traktowane bez zachowania wymaganej prawem rzetelności, szczególnie jeśli chodzi o kolejność sporządzania dokumentów, w niektórych przypadkach doszło do ich generowania po zakończeniu procesu inwestycyjnego.

JEDNOCZEŚNIE 

5. Ani komisja rewizyjna, ani jej przewodniczący (działając na własną rękę) nie zdołali ustalić, a już tym bardziej udowodnić jakoby istniała jakakolwiek forma złamania prawa celem osiągnięcia przez kogokolwiek prywatnych korzyści w związku z takim, a nie innym sposobem prowadzenia polityki przyłączeniowej. Na żadnym etapie decyzyjnym nie wykazano działań sprzecznych z prawem, prowadzących do czynów o charakterze kryminalnym. Dlatego mówienie o "aferze", "korupcji" itp. zjawiskach jest oczywistym oszczerstwem, zbudowanym na bazie nadinterpretacji stwierdzonych faktów (domniemanie pomiawiające przyjmowane jako fakt empiryczny).

6. Sugerowanie jakichkolwiek związków władz gminnych z nieprawidłowościami natury administracyjnej (wady w dokumentacji itp.) odkrytymi w ZWiK, a w szczególności tezy zarzucające władzom samorządowym "korupcję" oraz sformułowania w rodzaju "wszyscy jesteście złodziejami!" są nie tylko oszczerstwem, ale mają wymiar skandalu, który swój finał powinien znaleźć na sali sądowej.

Tyle o sprawie mniemanej afery w ZWiK, której w takim kształcie i wymiarze, jak to zostało przedstawione - zwyczajnie nie było, została "zgenerowana" dla potrzeb politycznych przez liderów lokalnej Platformy Obywatelskiej. Błędy zaistniałe w ZWiK zostaną naprawione, płynie z nich nauka o konieczności wprowadzenia regularnych (co kilka lat) kontroli wewnętrznych we wszystkich jednostkach samorządowych, zarówno gminnych, jak i powiatowych. Dowodem takiej konieczności jest np. gigantyczna afera, tym razem rzeczywiście kryminalna - wieloletnie malwersacje w podległym panu Staroście SOSW nr 2. Kreatywnej księgowej (i może innym osobom, na razie tego nie wiemy) w ciągu paru lat udało się wyprowadzić z kont ośrodka milionowe kwoty (mówi się o blisko 2 mln, wymieniane są różne sumy).

W dalszym ciągu czerwcowej sesji podjeto kilka uchwał dotyczących przesunięć budżetowych oraz - dla nas najciekawszą - uchwalono zmiany planu przestrzennego zagospodarowania Tatyni oraz program odnowy tej miejscowości do roku 2017. Kilka zdjęć z sesji TUTAJ 


28 VI 2010
Święto rybaków
Około 100 osób wzięło udzial w dorocznym odpuście trzebieskich rybaków, od wielu lat organizowanym 28 czerwca, w przeddzień liturgicznej uroczystości świętych Piotra i Pawła. Ponieważ najczęściej jest to dzień powszedni - doroczne święto rybaków ma charakter kameralny, gromadząc głównie przedstawicieli tego środowiska i ich rodziny. Sławne odpusty rybackie z czasów ks. Wittlieba i śp. ks. Walczyka, gromadzące setki wiernych, wsławione okazjonalnym poczęstunkiem - wspaniałą zupą rybną, tzw. uchą - należą do przeszłości. Trzebież zmienia tożsamość i jakby mniej wagi przywiązuje do dawnych identyfikacji środowiskowych: osady leśników, rybaków i żeglarzy. TUTAJ - kilka migawek z rybackiej uroczystości.       


25/26 VI 2010
"Czas na Trzebież"
Dwudniowe obchody dorocznych "Dni Trzebieży", obchodzone pod hasłem "Czas na Trzebież" przypadły na piątek i sobotę, 25 i 26 czerwca. Program zapowiadał się atrakcyjnie. Pierwszego dnia prezentacje gospodarcze, wystawcy polscy i niemieccy, a wieczorem impreza "świętojańska" w wydaniu teatru "Elipsa". Dzień drugi to kontynuacja targów i autoprezentacja organizacji pozarządowych.

Oceniając propozycje trzeba przyznać, że imprezę przygotowano rzetelnie, choć nieco w oderwaniu od realiów życiowych. Piątkowe prezentacje gospodarcze zaczęły się zbyt wcześnie. W dzień roboczy, o godzinie 10 - potencjalni odwiedzający: klienci i widzowie po prostu pracują. Trochę żal było patrzeć na wysiłek wystawców (i organizatorów), a jednocześnie pustkę dookoła. Ludzie zaczęli ściągać na trzebieską plażę dopiero około godziny 18. O tej porze wystawcy już pozamykali stoiska, tym bardziej że uwagę przybyszów przyciągało taneczno-teatralne widowisko: "Noc świętojańska" w wykonaniu mokowskiego teatru "Elipsa".

Sam spektakl prezentowany był już po raz trzeci i mimo że udany - naszym zdaniem - również powinien być poddany modyfikacji. Wypada przypomnieć, że starosłowiańska "sobótka" przynosi konotacje stricte dionizyjskie. Tymczasem przedstawienie "Czar Sobótki", w warstwie treściowej wykorzystuje motywy i inspiracje płynące z... mickiewiczowskich "Dziadów" (FOTO), które z "Nocą Kupały" nic wspólnego nie mają. Noc Kupały, sobótka, noc świętojańska to afirmacja życia, mocy, oczyszczającej siły ognia i wody, pochwała miłości i płodności, słowem: wielowątkowa ekspozycja sił witalnych. A "Dziady" są archetypem późniejszych "Zaduszek". Drugi biegun rzeczywistości. Nie zauważyliśmy jednak, by "pomieszanie materii" komukolwiek przeszkadzało...    

Prezentacje gospodarcze uratowała sobota, odwiedzających było sporo, jednak niektórzy z piątkowych wystawców już się nie pojawili. Przybyli wprawdzie nowi, wydaje się jednak, że lepiej byłoby zacząć imprezę w piątkowe popołudnie, rozciągając ją na sobotę i niedzielę. Przy ładnej pogodzie - frekwencja gwarantowana.

Osobnym punktem programu była sobotnia prezentacja organizacji pozarządowych. Jak zwykle barwnie i ciekawie pokazała się duża liczba aktywnych w Polickiem środowisk. Tym samym cel „V Pikniku organizacji pozarządowych - Jesteśmy, Działamy” został zrealizowany.
Kilka fotomigawek z dwóch dni imprezy - TUTAJ
       


22 VI 2010
Jan Ziętek "Mecenasem sportu 2009 r."
Podczas Szczecińskiej Gali Mistrzów Sportu, która odbyła się w Teatrze Lalek "Pleciuga" prezydent Szczecina, Piotr Krzystek, nagrodził zawodników, trenerów i działaczy za sukcesy osiągnięte w 2009 roku. Zaszczytny tytuł "Mecenasa Sportu 2009 roku" otrzymał m.in. znany policzanin Jan Ziętek, wspierający kolarzy Elektro-Bud BOGO. Gratulujemy!


17 VI 2010
Poszerzony zarząd
ZCh "POLICE" SA
Rafał Kuźmiczonek informuje...

Nowi członkowie zarządu w ZCh „POLICE” SA
 
Podczas posiedzenia w dniu 17 czerwca 2010 roku Rada Nadzorcza Zakładów Chemicznych „POLICE” SA zakończyła postępowania kwalifikacyjne na stanowiska Wiceprezesa Zarządu Spółki odpowiedzialnego za obszar handlu oraz Wiceprezesa Zarządu odpowiedzialnego za obszar restrukturyzacji.
 
Podczas dzisiejszego posiedzenia Rada przeprowadziła rozmowy kwalifikacyjne ze wszystkimi kandydatami, którzy zgłosili się do konkursu. W wyniku przeprowadzonych rozmów Rada Nadzorcza postanowiła powołać Pana Jacka Głowackiego na stanowisko Wiceprezesa Zarządu V kadencji odpowiedzialnego za obszar handlowy. Decyzją Rady Nadzorczej Z.Ch. „POLICE” SA na stanowisko Wiceprezesa Zarządu V kadencji odpowiedzialnego za obszar restrukturyzacji został powołany Pan Ireneusz Marciniak. Zarząd w nowym składzie rozpocznie pracę z dniem 21 czerwca 2010 roku..
 
- Rada Nadzorcza po przesłuchaniu kandydatów dokonała wyboru, oczekując od nowo wybranego zarządu zdecydowanych działań mających na celu poprawę sytuacji finansowej Spółki – powiedział po zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego Pan Marcin Likierski, Przewodniczący Rady Nadzorczej Spółki. – Dzisiejsze decyzje Rady podyktowane są potrzebą wzmocnienia zarządu z uwagi na intensyfikację prac związanych z wdrażaniem programu naprawczego w Spółce – dodaje M. Likierski.
 
W związku z dzisiejszymi decyzjami Rady Nadzorczej ZCh „POLICE” SA Spółką pokieruje Zarząd w składzie:
Zbigniew Miklewicz – Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny,
Janusz Motyliński – Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Organizacji i Zarządzania
Jacek Głowacki  – Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Handlowy
Ireneusz Marciniak – Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Restrukturyzacji.
Tomasz Zieliński - Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Strategii i Rozwoju 
 
CV
 
Ireneusz Marciniak (ur. 1953 r.) - Ukończył studia wyższe w Instytucie Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej (magister inżynier). Następnie w w/w instytucie uzyskał tytuł doktora nauk technicznych w dziedzinie inżynierii chemicznej, jest także absolwentem podyplomowego Studium Doskonalenia Pedagogicznego oraz studiów MBA Executive w WSPiZ Im. L. Koźmińskiego w Warszawie.
Karierę zawodową zaczynał w 1978 r., jako asystent na Wydziale Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. Następnie prowadził własną działalność gospodarczą z zakresu dostaw technologii i dokumentacji technicznej. W latach 1997 – 2001 zajmował stanowisko prezesa i wiceprezesa spółki „Chemosa”, zajmującej się analizami energetyczno-procesowymi technologii w przemyśle chemicznym i spożywczym.
Od 2000 r. Pan Ireneusz Marciniak związany był z Mennicą Państwową, a następnie z Mennicą – Metale Szlachetne S.A., pełniąc funkcję dyrektora zakładu, a następnie prezesa zarządu. Biegle posługuje się językiem angielskim oraz językiem rosyjskim.
 
Jacek Głowacki (ur. 1958 r.), jest absolwentem Wydziału Technologii i Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych Akademii Techniczno Rolniczej w Bydgoszczy, skończył również studia podyplomowe Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie – kierunek: Zarządzanie Wartością Firmy. Jacek Głowacki brał udział w szkoleniu dla dyrektorów w ramach „AKADEMII BIZNESU" PKN ORLEN SA; ISO serii 9000:2000.
Zdał egzamin na członków Rad Nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa.
Karierę zawodowa rozpoczął w roku 1982 w ANWIL SA. Ze spółką związany był do marca 2010 r. będąc w niej kolejno kierownikiem Wydziału Elektrolizy i Obróbki Chloru, zastępcą kierownika Zakładu Chloru i Ługu Sodowego. W latach 1998 – 2010 był dyrektorem Kompleksu Nawozowego ANWIL SA, zajmując się zarządzaniem całokształtem działalności Kompleksu Nawozowego w zakresie zakupów, produkcji i usług, utrzymania ruchu oraz sprzedaży.
W latach 1995 – 2001  był przewodniczącym Rady Nadzorczej w APEX - ELZAR sp.z o.o, następnie w latach 2001-2004 przewodniczył Radzie Nadzorczej w EURO-TRANSCHEM sp.z o.o, a w latach 2004 – 2007 przewodniczył Radzie Nadzorczej w ARBUD sp.z o.o.
Reprezentował ANWIL SA w Komisji Nawozowej PIPCH oraz w Europejskim Stowarzyszeniu Producentów Nawozów (EFMA).
Do zawodowych osiągnięć Jacka Głowackiego należy: przeprowadzenie modernizacji i rewitalizacji instalacji amoniaku, kwasu azotowego i nawozów, wprowadzenie nowych typów nawozów (CANWIL z siarką); znaczne zmniejszenie wskaźnika zużycia gazu do produkcji amoniaku oraz zużycia pary (zmiany pozycji z konsumenta na producenta), przeorganizowanie systemu sprzedaży nawozów – dzięki współfinansowaniu produkcji i zapasów przez partnerów handlowych - zwiększenie płynności finansowej, efektywności ekonomicznej, zmniejszenie ryzyka handlowego; brał również udział w realizacji inwestycji systemu konfekcjonowania i spedycji produktów.


11-15 VI 2010
►Po 2 części nadzwyczajnej sesji...
Za nami druga część nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej poświęconej „aferze” w ZWiK. Po pierwszych, przerwanych z przyczyn formalnych, bardzo burzliwych obradach (14 V), wielu obserwatorów zdarzeń spodziewało się wielkiej awantury. Lecz sesja przebiegła spokojnie, co jest obiektywną zasługą Witolda Króla, przewodniczącego Rady. W pełni panował nad salą i obradami, a jego autorytet okiełznał nawet temperament radnego Jerzego Kardziejonka, co jest sztuką prawdziwą. W efekcie mieliśmy dość spokojne obrady.

W ich trakcie został odczytany sporządzony w kwietniu br. protokół  komisji rewizyjnej podsumowujący wyniki kontroli w ZWiK. Przedstawiono też inne dokumenty związane ze sprawą.  Najistotniejsza była informacja trzech (z pięciu) członków komisji rewizyjnej, na temat konieczności zmian zapisów w protokóle pokontrolnym w związku z wyjaśnieniami obecnego dyrektora ZWiK, Zbigniewa Koźlarka.

Jak pamiętamy, właśnie pominięcie przez komisję rewizyjną pisma dyrektora, który (z mocy prawa) ustosunkował się do protokółu pokontrolnego, było powodem przerwania sesji w dniu 14 maja. Obowiązku uwzględnienia zastrzeżeń dyrektora kontrolowanej jednostki do protokółu pokontrolnego nie dopełnił przewodniczący komisji (J. Kardziejonek) tłumacząc się, że wpłynęły po terminie. Tymczasem trzej radni - autorzy wspomnianego wyżej pisma - stwierdzili, że uwagi dyrektora Koźlarka nie tylko wpłynęły w terminie, ale wnoszą nowe, dobrze udokumentowane informacje, wymuszające zmianę zapisów w protokóle. I tak:

1. W odniesieniu do kwot jakie nienależnie nadpłacono wykonawcom przyłączeń do sieci kanalizacyjnej za udowodnioną należy uznać kwotę 64 068,37 zł, a nie, jak bezdowodowo podano w protokóle: 235 783,67 zł (punkt 7, str. 3 protokółu). Jednocześnie autorzy pisma zalecają analizę kosztorysów umów z lat 2005 i 2006.
2. W odniesieniu do „wyłączenia z eksploatacji ujęć wody w Mścięcinie I Dębostrowie (punkt 7 strona 5 protokółu), czym miano narazić na zagrożenie bezpieczeństwo dostaw wody dla mieszkańców gminy - zarzut należy uznać za bezpodstawny”. Jako dowód przytaczane są liczne ekspertyzy, wskazujące na niską jakość wody z zamkniętych ujęć, analiza kosztów ich renowacji i brak potrzeby takich działań w związku z zupełnie odmienną polityką gminy w tym zakresie, która centrum poboru wody zaplanowała w ujęciach: Police-Dębowa, Tanowo i Trzebież. Autorzy pisma podkreślają, że obecne możliwości produkcyjne ZWiK w zakresie czystej wody wynoszą 4 600 000 m3 rocznie, co stanowi dwukrotność całorocznej sprzedaży, wyrażanej liczbą 2 300 000 m3.
3. W odniesieniu do potwierdzonego podczas kontroli faktu nieuprawnionego korzystania służbowego telefonu komórkowego przez osobę nie będącą pracownikiem ZWiK i narażeniu firmy na stratę w wysokości 2 872,97 zł (punkt 7 strona 4 protokółu) należy przyjąć informację  „o dokonanym jeszcze w trakcie trwania kontroli obciążeniu kosztami wraz z odsetkami osoby odpowiedzialnej za nadużycie oraz o dokonanej na rachunek ZWiK wpłacie”.

W kontekście poprawek wprowadzonych do protokółu pismem 3 członków komisji, radnych: M. Rajewskiego, M. Różyckiego i K. Wirkijowskiego (J. Kardziejonek i B. Pachis pisma nie podpisali, co jego mocy nie zmienia) - stało się jasne dlaczego przed 14 maja br. przewodniczący komisji - radny J. Kardziejonek usiłował pominąć zastrzeżenia dyrektora Koźlarka oraz dlaczego przerwanie sesji przyprawiło go o utratę kontroli nad zachowaniem (krzyczał, biegał, oskarżał itd.). Upadł główny zarzut jakim miało być narażenie mieszkańców Polic na brak wody. Znaczącej redukcji uległ też wymiar nieprawidłowości w rozliczeniach z wykonawcami przyłączy. Radny Kardziejonek próbował jeszcze perorować na temat dawniejszej, wyśmienitej jakości wody z Mścięcina, umilkł jednak gdy się dowiedział, że wodę w Mścięcinie pobierano z zanieczyszczonej Odry, a np. zawartość w niej manganu, już po uzdatnieniu, jest wyższa od zawartości tego pierwiastka w nieuzdatnionej wodzie pobieranej z obecnych ujęć.

W drugiej części sesji przewodniczący komisji rewizyjnej usiłował (w imieniu klubu PO) przeforsować uchwałę zobowiązującą burmistrza Polic do uznania „odpowiedzialności gminy za aferę” w ZWiK, polegającą na bezprawnym zawyżaniu kosztów przyłączy poprzez stosowanie drogich rozwiązań technicznych i - konsekwentnie - do zapewnienia „odszkodowań” inwestorom, zmuszonym do ponoszenia wyższych kosztów.
Przewodniczący rady - Witold Król - cierpliwie tłumaczył, że rada miejska nie może ferować wyroków o charakterze sądowym i z tego tytułu uchwała jest wadliwa pod względem prawnym, niemniej radny Kardziejonek uparł się by ją głosowano. Jak było do przewidzenia - została odrzucona.

Konsekwencją przedłożenia protokółu pokontrolnego będzie odpowiedź burmistrza na najbliższej sesji Rady Miejskiej, który ustosunkuje się do zarzutów i wniosków pokontrolnych. Nie uprzedzając wypadków już dziś można założyć, że burmistrz nie uzna zarzutu odnośnie odpowiedzialności jego urzędu za rozwiązania stosowane przez ZWiK.
Gmina bowiem (zatem urząd burmistrza) nie ma prawa do narzucania rozwiązań technicznych m.in. w zakresie przyłączy. To wynika z jej usytuowania prawnego oraz ogólnych reguł prawa budowlanego. I gmina niczego w tym zakresie nie narzucała. Natomiast z ustawy o zaopatrzeniu ludności w wodę i rozporządzeń ministerialnych wynika konieczność dookreślenia przez jednostkę zajmującą się przyłączeniami, warunków technicznych tychże, w formie regulaminu. Regulamin ten, przyjmowany uchwała rady miejskiej jako akt prawa miejscowego, stanowi punkt wyjścia do negocjacji indywidualnych umów cywilno-prawnych pomiędzy inwestorem a ZWiK jako dostawcą wody.
Nadzór administracyjny, jaki jest właściwością gminy, nie daje jej kompetencji do nadzorowania rozwiązań w zakresie umów gospodarczych zawieranych pomiędzy dwoma autonomicznymi podmiotami. Wątpliwa jest również zasadność jakichkolwiek roszczeń odszkodowawczych. Być może, w jakiejś liczbie przypadków, ZWiK wymusił rozwiązanie przyłącza o doskonałości ponad potrzebę, ale za zgodą kontrahenta umowy, a wyższej jakości usługa została obiektywnie wykonana i przyjęta.

Pozostaje jeszcze sprawa - w gruncie rzeczy poboczna - czy pani B.R. przypadkiem nie wykorzystała apriorycznie sformułowanych reguł dotyczących technologii przyłączeń wymarzonej przez  ZWiK dla osiągnięcia prywatnych korzyści majątkowych? Poprzez obstawanie przy forsowaniu najdroższych rozwiązań przyłączeniowych podczas zawierania cywilno-prawnych umów z konkretnymi inwestorami. A następnie - poprzez zakupywanie studzienek polimerobetonowych produkowanych przez firmę, z którą w jakimś momencie w nieustalony sposób powiązany był jej małżonek.

Stwierdzenia zawarte w protokóle pokontrolnym wskazują tylko jedno. ZWiK, w kontrolowanym okresie, rzeczywiście zakupywał (lub sugerował zakup) studzienek w firmie, z którą w jakimś czasie i w jakiś sposób związany był małżonek pani B.R. Na czym ten związek polegał? Tego protokół nie precyzuje. Z ustnych wyjaśnień przewodniczącego komisji rewizyjnej oraz z doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa złożonego w lutym br. do prokuratury wynika, że ww. w jakimś czasie dysponował należącym do owej firmy numerem telefonu.

Nie przedstawiono jednak ŻADNEGO dowodu wskazującego na złamanie jakichkolwiek procedur prawnych. Nie stwierdzono ani naruszenia zasad zamówień publicznych, ani uchybień w procedurach przetargowych, ani jakichkolwiek oznak naruszeń prawa. Jedynym „ustaleniem” jest PODEJRZENIE (sic!), że cały splot zdarzeń mógł być zaaranżowany celowo i ukierunkowany na osiągnięcie korzyści majątkowych.

Podejrzewać można wszystkich o wszystko. W Polickiem jest znany przypadek donosu do urzędu skarbowego o niechybnie przestępczej działalności pewnej pani, która posiadała 12 (dwanaście) koszul nocnych, co widać było w trakcie suszenia prania. Donos złożyła sąsiadka, wychodząca z założenia, że „uczciwy człowiek nie może się takiej liczby koszul nocnych bez „przekrętów” dorobić”. Autor niniejszego artykułu ma również własne, podobne doświadczenia. Kiedy 21 lat temu zamieszkał w Małej Trzebieży do ówczesnego Urzędu Gminy wpłynęło doniesienie „zatroskanego obywatela”, że niżej podpisany prowadzi „nielegalną bibliotekę”. Donosiciel nie był w stanie zrozumieć, że są na świecie ludzie, którzy mają trochę książek. A, że regały przez okno widział, to i doniósł „komu trzeba”.

Podobnych doświadczeń mamy więcej. Dlatego do wszystkich nieudowodnionych oskarżeń, szczególnie gdy układają się w klasyczną „teorię spiskową”, podchodzimy z ogromną rezerwą tożsamą z niedowierzaniem.

Jan Antoni Kłys

PS TUTAJ kilka zdjęć (wczytują się nieco wolniej, inny serwer, prosimy o wyrozumiałość), kolejno: przewodniczący Rady - Witold Król; przewodniczący komisji rewizyjnej - J. Kardziejonek; przerzedzone szeregi radnych PO (w obradach nie wzięli udzialu B. Korczyc i B. Pachis); dyrektor ZWiK - Z. Koźlarek oraz wzbudzający zainteresowanie swą obecnością: R. Siwiec - eks-prezes ZCh "POLICE" SA w towarzystwie państwa M. i A. Marków.


7 VI 2010
►O Dniach Polic, "SKARBIE"
i Leśnikach
Dni Polic
Czas biegnie szybko, tegoroczne "Dni Polic" już za nami. Jakie były? W swojej klasie udane, choć odnieśliśmy wrażenie, że imprezy realizowane na polanie za SP nr 8 cieszyły się mniejszym wzięciem niż to drzewiej bywało. Uwaga nie odnosi się do wieczornych koncertów, te przyciągnęły tłumy, natomiast w ciągu dnia (chodzi nam o sobotę) bywało "pustawo".

Być może był to efekt "konkurencyjnej" imprezy jaką zorganizowało
Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Polickiej "SKARB" w bardzo odległym względem polany miejscu - bo przy swojej siedzibie.
W sobotę, o godzinie 16 przynajmniej kilkaset osób oglądało tu widowisko historyczne: „Overlord od D-Day do Falaise” zrealizowane przez „SKARB” przy wsparciu Urzędu Miejskiego w Policach. FOTOREPORTAŻ TUTAJ. Zainteresowani mieli okazję zapoznać się z umundurowaniem oraz wyposażeniem żołnierzy z czasów II Wojny Światowej. Możliwa była również przejażdżka sprzętem wojskowym.

Zaplanowany na trzy dni (od piątku do niedzieli) program "militarny" proponował chętnym zwiedzanie "starej fabryki", oglądanie muzealnych zbiorów Stowarzyszenia, wysłuchanie specjalnej prelekcji, pokazy uzbrojenia, pojazdów wojskowych i innego sprzętu - słowem działo się wiele. A ponieważ była to pierwsza tego rodzaju impreza w Policach -  przyciągnęła sporo zainteresowanych. W ciągu wspomnianych trzech dni pojawiło się tu parę tysięcy osób, których tym samym zabrakło "pod ósemką".

Nie oceniamy tego zjawiska negatywnie, wszystkie opisywane inicjatywy, od piątkowych obchodów historycznych po wieczorne koncerty, złożyły się na bogactwo "Dni Polic", które - syntetycznie ujęte - były bardzo udane.

Leśny odpust
Autonomicznym zdarzeniem, również zrealizowanym w sobotę, był "Leśny odpust" w Trzebieży. Coroczne święto obchodzili Leśnicy. Jak zwykle bardzo uroczyście. Najpierw podczas Mszy św. w kościele wypełnionym dużą liczbą VIP-ów, czyli Bardzo Znanych i Szanowanych Osób, a potem podczas tradycyjnego spotkania w parafialnym ogrodzie. Parę fotomigawek z uroczystości zamieścilismy TUTAJ.


4 VI 2010
►Inauguracja obchodów 750-lecia Polic
Uroczysta sesja Rady Miejskiej w Policach, zorganizowana 4 czerwca br. zainaugurowała obchody 750-lecia Polic. Składała się z dwóch części. Pierwszą część posiedzenia, zrealizowaną w Miejskim Ośrodku Kultury, wypełniły okolicznościowe przemówienia oraz występy artystyczne - m.in. grupy baletowej oraz wojskowej orkiestry.
Kilka fotomigawek przedstawiamy TUTAJ.
Druga część sesji odbyła się na staromiejskim rynku. Uczestnicy spotkania w MOK przeszli w barwnym pochodzie przez miasto, pod budynek dzisiejszego USC. Tu burmistrz Władysław Diakun odsłonił pamiątkową tablicy. Następnie radni, zaproszeni goście wraz z dużą grupą mieszkańców Polic przeszli pod gotycką kapliczkę. Tu krótki wykład na temat historii rynku przedstawił Jan A. Kłys.
Następnie Przewodniczący Rady Miejskiej - Witold Król oraz przewodniczący Rady Powiatu - Cezary Arciszewski odsłonili kolejną tablicę pamiątkową i otworzyli Centrum Informacji Turystycznej i Kulturalnej, które pod patronatem MOK będzie funkcjonować w zabytkowym obiekcie.
Zdjęcia z tej części uroczystości - TUTAJ.  


2 VI 2010
►Niemieccy Goście
4 czerwca, w uroczystej sesji Rady Miejskiej w Policach, weźmie udział również grupa dawnych, niemieckich mieszkańców Polic, Jasienicy i Niekłończycy. Delegacja, od lat zaprzyjaźnionych z naszą Gminą środowisk, przybyła 2 czerwca, przywożąc m.in. bardzo cenne dokumenty i opracowania. Grupie policko-jasienickiej przewodzi pani Hilde Kliche, obecnie mieszkająca w Schwedt, grupie z Niekłończycy (Königsfelde) - pan Günter Schmidt z Neubrandenburga. Na zdjęciu - 2 VI 2010 - Goście składają kwiaty pod pamiątkowym głazem przy kościele w Niekłończycy.    


1 VI 2010
►Wielki Tort,
czyli Dzień Dziecka
w Policach
Aleksandra Słowińska (MOK) informuje:

Policki Dzień Dziecka

1 czerwca 2010 r. odbyła się impreza kierowana specjalnie do najmłodszych w ramach polickich obchodów Dnia Dziecka.
Na terenie przy Ośrodku Sportu i Rekreacji w Policach rozstawiona została scena, na której prezentowały dzieci i młodzież w programie artystycznym pod hasłem „Od amatora do gwiazdora”, prowadzonym przez znanego prezentera TV - Michała Juszczakiewicza.
Wszyscy przybyli mieli okazję wziąć udział w atrakcjach przygotowanych przez Kosmokwaki oraz cyrkowców igrających z ogniem, którzy wprowadzili atmosferę tańca, kolorów, śpiewu i sztuczek cyrkowych. Nie zabrakło też koncertu w wykonaniu zespołu LIBER i DONIU.
W programie znalazły się również plenerowe konkursy, „zabawy ze skrzatami”, malowanie twarzy, szczudlarze, żywe rzeźby, oraz megatort dla wszystkich.
Tegoroczny Dzień Dziecka odbywał się w ramach inicjatywy Programu Profilaktycznego Pedagogów Szkolnych Gminy Police. Impreza zorganizowana została pod patronatem Burmistrza Polic, Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Gminnego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii.

Od redakcji:
Byliśmy i widzieliśmy, impreza była udana. A "megatort" - dzieło mistrzów "Izybara" - fascynujący. Kilka fotomigawek - TUTAJ



29 V 2010
►Dzień Dziecka
w Tanowie
Tradycyjnie, na przełomie maja i czerwca, Rada Sołecka w Tanowie organizuje "Dzień Dziecka". Tegoroczny zrealizowano z rozmachem, łącząc elementy rozrywkowe z rywalizacją sportową i wspólną, dobrą zabawą. Szczegółów nie musimy opisywać - wystarczą zdjęcia.
Fotoreportaż TUTAJ



28 V 2010
►W spółkach Grupy ZCh „Police” wypowiedziano Układy Zbiorowe
Jak poinformował Rafał Kuźmiczonek, rzecznik prasowy ZCh "POLICE" SA:

We wszystkich spółkach, w których 100% udziałów mają Zakłady Chemiczne „Police”, zarządy podjęły decyzję o wypowiedzeniu Zakładowych Układów Zbiorowych Pracy. Trwa zawiadamianie działających w spółkach związków zawodowych o wypowiedzeniu układów. Podjęte decyzje o wypowiedzeniu ZUZP są efektem konsekwentnie realizowanego planu restrukturyzacji w ZCh „Police” i spółkach zależnych.
 
Zarządy pięciu spółek: Remech sp. z o.o., Centrum sp. z o.o., Automatika sp. z o.o., Koncept sp. z o.o. i Transtech sp. z o.o. podjęły dziś uchwały o jednostronnym wypowiedzeniu Zakładowych Układów Zbiorowych Pracy. W jeszcze jednej spółce Grupy – Supra sp. z o.o. – taka decyzja została podjęta dwa miesiące temu.
Plan ratunkowy dla ZCh „Police” i spółek zależnych przewiduje restrukturyzację, której celem jest przywrócenie spółce-matce i spółkom-córkom trwałej rentowności i konkurencyjności.

Zarządy spółek chciały dziś (28 V) wręczyć wypowiedzenie przedstawicielom związków zawodowych – spotkały się jednak z odmową przyjęcia (MZZPRC) lub nieobecnością reprezentantów związków. Zawiadomienia zostaną więc przesłane pocztą.

Police, 28 maja 2010 r.


27 V 2010
►Jest pomoc publiczna dla Zakładów
Jak poinformował wszystkie media rzecznik prasowy ZCh "POLICE" SA, Rafał Kuźmiczonek (a nie: jak "udało się dowiedzieć Polskiemu Radiu Szczecin"): Jest pomoc publiczna dla Polic! Oto treść komunikatu:

Dziś Komisja Europejska podjęła pozytywną decyzję o możliwości udzielenia pomocy publicznej Zakładom Chemicznym „Police”. 150 mln zł pomocy na ratowanie Agencja Rozwoju Przemysłu przekaże Zakładom w formie pożyczki.
 
Pomoc zostanie wypłacona przez ARP S.A. Spółce niezwłocznie po podpisaniu wynegocjowanej wcześniej umowy oraz ustanowieniu przez Spółkę zabezpieczeń na rzecz ARP S.A. Środki pozyskane z pomocy zostaną przeznaczone na wydatki związane z prowadzeniem działalności podstawowej.
Będące w trudnej sytuacji finansowej ZCh „Police” wystąpiły o udzielenie pomocy publicznej w czwartym kwartale 2009 r. W połowie grudnia ubr. Komisja poprosiła o uzupełnienie złożonej dokumentacji, a dodatkowa dokumentacja została przekazana KE w końcu marca. Od tego momentu KE miała dwa miesiąc na wydanie ostatecznej decyzji, która jest  podstawą do udzielenia przez ARP S.A. pomocy publicznej Zakładom w Policach. Taką samą procedurę przechodzą wszystkie przedsiębiorstwa ubiegające się o pomoc publiczną w państwach członkowskich.
Przesłana dziś decyzja Komisji Europejskiej jest jednoznaczna – ARP może udzielić pomocy w wysokości 150 mln zł, o którą wnioskowały Zakłady Chemiczne „Police”. Udzielona pożyczka powinna być spłacona w ciągu 6 miesięcy. Zakłady Chemiczne „Police” będą się mogły ubiegać o wydłużenie spłaty przekazanej pomocy, o ile przedstawią KE wiarygodny i szczegółowy plan restrukturyzacji. Zarząd „Polic” właśnie kończy prace nad jego przygotowaniem. Plan restrukturyzacji zostanie w połowie czerwca przedstawiony Radzie Nadzorczej i Ministerstwu Skarbu Państwa.
 - Dzisiejsza decyzja KE to bardzo dobra informacja dla nas wszystkich. Długo czekaliśmy na tę pomoc. Teraz powinniśmy zrobić wszystko, żeby opracowany plan restrukturyzacji został skutecznie wdrożony i zapewnił spółce trwałą rentowność – powiedział Z. Miklewicz, prezes ZCh „Police”.



26 V 2010
►Po męczącej sesji...
We wtorek, 25 maja odbyła się normalna, czyli przewidziana w grafiku, sesja polickiej Rady Miejskiej. Zapowiadała się spokojnie, kontrowersyjnych uchwał w programie nie było.

Spokój nie jest jednak żywiołem, w którym dobrze by się czuli radni klubu PO, a już szczególnie dwóch panów - Kardziejonek i Pachis. W związku z czym rozpoczęli akcję, polegającą na próbie wprowadzenia do porządku obrad punktu pozwalającego na wałkowanie rzekomej afery w ZWiK. Wprawdzie dokończenie sesji nadzwyczajnej, temu tematowi poświęconej, zostało zaplanowane na 11 czerwca, jednak radni PO chcieli dokończyć ją wczoraj. Oczywiście nie mógł się na to zgodzić przewodniczący Rady, komisja rewizyjna nadal nie uzupełniła niedostatków proceduralnych (nie ustosunkowała się do repliki dyrektora ZWiK), w związku z czym protokół pokontrolny przyjęty być nie może. Ale radni PO, mimo świadomości ww. okoliczności, upierali się przy swoim.

Swoistym kuriozum była argumentacja, że sprawa jest nader pilna, ponieważ media kłamią, a ściśle nieprawdę miał napisać Piotr Jasina w obszernym artykule we wczorajszym "Głosie Szczecińskim".
W rzeczywistości red. Jasina rzetelnie zreferował poniedziałkową konferencję prasową w ZWiK (zrelacjonowaną i przez nas, w rubryce niżej). Radny Kardziejonek nie mógł się jednak pogodzić z treścią artykułu, a przede wszystkim z uniemożliwieniem mu zadawania pytań na konferencji prasowej, którą pomylił z obradami Rady.
   
Zaczęły się korowody - przerwy, głosowanie nad wnioskiem o zmianę programu, próby pokrzykiwań w wykonaniu J. Kardziejonka itd. Wniosek klubu PO został odrzucony, ale kilkadziesiąt osób straciło dwie godziny.

Póżniej sesja potoczyla się względnie normalnie, z trudem znaleziono komplet jurorów mających oceniać estetykę sołectw, a temperaturę obrad na chwilę podniósł Janusz Chmielewski oświadczając, że wystąpił z klubu Platformy Obywatelskiej. Obecnie klub ten liczy 6 osob + (nieformalnie) "niezależnego" Z. Durmana.

W międzyczasie, podczas omawiania mniej istotnych uchwał, wywiadu dla TVP udzielał radny J. Kardziejonek. Skarżył się do kamery na "łamanie prawa" przez przewodniczącego Rady, który nie pozwolił na zajmowanie się najważniejszą sprawą na świecie, jaką - zdaniem radnego - są studzienki polimerobetonowe i mniemane "afery" z nimi związane. Afer,co prawda, dotąd nie udowodniono, ale przecież mogły być, więc radny PO uważa, że należy o tej możliwości rozprawiać.

Około południa zaczęła się budzić nadzieja, że sesja dobiegnie końca, jednak nic z tego. Zaczęły się "wnioski i interpelacje", radni klubu PO złożyli ich kilkanaście, przeplatając momenty formalne komentarzami i dopowiedzeniami o charakterze oświadczeń, w zasadzie na jeden temat: radni Gryfa i PiS oraz Kazimierz Wirkijowski bardzo się platformersom nie podobają. A już szczególnie nie lubią Witolda Króla, przewodniczącego Rady, który nie pozwala panom radnym na dłuższe lepperiady.

Mamy cichą nadzieję, że najbliższa sesja, 4 czerwca, poświęcona 750-leciu Polic odbędzie się w spokoju.

Klika zdjęć z opisanych obrad - TUTAJ


24/25 V 2010
►Mity i fakty.
Po konferencji prasowej w ZWiK
W samo południe, 24 maja, rozpoczęła się w polickim ZWiK konferencja prasowa zastępcy burmistrza - Jakuba Pisańskiego oraz dyrektora ZWiK - Zbigniewa Koźlarka. Cel konferencji był jeden: skończyć z mitami rozpowszechnianymi przez rozsyłających paszkwile radnych i przedstawić fakty. A te świadczą, że mówienie o "aferze" jest nie tylko nadużyciem, ale i czystą fantastyką.

Przede wszystkim nieznane są źródła podawanych w rozpowszechnianych "pismach ulotnych" wielomilionowych kwot, jakie mniemanie mieli utracić mieszkańcy Polic w wyniku również mniemanych nieprawidłowości rozliczeniowych. Zgodnie z tym, co podawaliśmy wcześniej, stwierdzono, że w latach 2007 i 2008 niektórzy wykonawcy samowolnie zawyżyli należności na łączną sumę 63 tys. 996 zł i 36 groszy. Spowodowało to niesłuszne obciążenie mieszkańców nadpłatą w łącznej wysokości 18 tys. 245 zł i 72 groszy. W związku z wykryciem ww. nieprawidłowości poszkodowani otrzymają zwrot nadpłaconych kwot. Zwroty mieszczą się w przedziale od 10 do 190 (od dziesięciu do stu dziewięćdziesięciu) złotych.      

W tym miejscu proponujemy zapoznanie się z "Oświadczeniem" wygłoszonym przez Jakuba Pisańskiego, które prezentujemy w oryginale (TUTAJ - pdf).

Dziennikarzom została też przedstawiona ekspertyza Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie z Bydgoszczy, wskazująca, że z mocy prawa: "(...) ani materiał, który wykorzystuje właściciel, ani miejsce lokalizacji studzienki nie są pozostawione jego własnej ocenie. Ustawodawca bowiem wyposażył przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne w kompetencje do ustalania warunków technicznych przyłącza. Celem przyznania takiej kompetencji jest ujednolicenie standardów technicznych i zapewnienie możliwości technicznych do wykonywania przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne zadań." (Bydgoszcz, 19 listopada 2009 r.)

Wypowiedź zastępcy burmistrza uzupelnił dyrektor Z. Koźlarek, charakteryzując Zakład Wodociągów i Kanalizacji oraz odnosząc się do różnych kwestii, dramatycznie przedstawianych przez przewodniczącego komisji rewizyjnej RM w Policach, jako zagrożeń dla miasta i gminy. Wyjaśnił m.in. sprawę ujęć wodnych.

Zabezpieczenie gminy w wodę jest całkowicie wystarczające i opiera się na 3 ujęciach (Grzybowa, Tanowo, Trzebież). Wyłączenie ujęć wody w Mściecinie i Dębostrowie zostało spowodowane niską jakością wody, o parametrach nie odpowiadających wymogom określonym w rozporządzeniu ministra zdrowia z 19 XI 2002 r. Decyzją wojewody zachodniopomorskiego ujęcie Dębostrów zostało wykreślone z wykazu obiektów chronionych 23 czerwca 2008 r., a Mścięcino 19 czerwca 2009 r. Restauracja tych ujęć nie jest konieczna dla gospodarki wodnej gminy, wymagałaby ogromnych nakładów (w przypadku Mścięcina - ok.3,7 mln, w przypadku Dębostrowa - 1,2 mln). Strategia ZWiK zmierza w kierunku budowy ujęć w rejonie Tatyni z wykorzystaniem nowoczesnej stacji uzdatniania wody w Tanowie, którą Zakład zamierza rozbudować.

W połowie konferencji na salę wtargnęli zdyszani radni - J. Kardziejonek i B. Pachis. Przedstawiane racje i dokumenty kwitowali ironicznym uśmiechem, po czym J. Kardziejonek usiłował znów powtarzać swoje tezy (złodziejstwo, nadużycia, przekręty), jednak z uwagi na charakter spotkania (konferencja prasowa) perorowanie zostało mu uniemożliwione. Dziennikarze zechcieli wysłuchać wypowiedzi radnego dopiero po zakończeniu spotkania, na podwórzu ZWiK. Nie wniosła ona żadnych nowości do sprawy - w tej chwili w przypadku J. Kardziejonka mamy do czynienia nie z wiedzą, ale z pewnym zespołem prywatnych wyobrażeń. Ten zaś z natury rzeczy nie musi liczyć się z dowodami. Radny tak bardzo chciał wykryć aferę, że w końcu stracił zdolność racjonalnej oceny przesłanek i zmaterializował pragnienia. Bywają urojone ciąże, mogą być urojone afery.

Kilka zdjęć z konferencji: TUTAJ



22 V 2010
►Finał Wielkiego Biegu
Dziesięciu biegnących, prawie tysiąc kilometrów trasy, po drodze różne miejsca bliskie Janowi Pawłowi II - tak wyglądała "Pielgrzymka biegowa" na trasie z Wadowic do Polic. Zorganizowali ją pospołu: policka parafia pw. św. Kazimierza, KS "Tytan" i Gmina Police. Intencją było uczczenie 10 rocznicy biegu z Polic do Watykanu oraz 90 rocznicy urodzin polskiego Papieża.

Biegacze (9 policzan i 1 wadowiczanin) wyruszyli z Wadowic 18 maja br. Biegli po dwóch, przez całą dobę, zmieniając się co dwie godziny. Powódź nieco pokrzyżowała im plany, w niektórych miejscach trzeba było zmienić trasę, nie odbyły się również wadowickie uroczystości inaugurujące imprezę. Mimo to do cel został osiagnięty, do Polic biegacze dotarli w sobotnie popołudnie, 22 V, o 17.30 meldując się pod pomnikiem Jana Pawła II. Tam oczekiwał na nich sam JE ks. arcybiskup Andrzej Dzięga, w towarzystwie ks. dziekana Waldemara Gasztkowskiego, burmistrza Władysława Diakuna i przewodniczącego Rady Miejskiej - Witolda Króla. Były rodziny biegnących i spora grupa przyjaciół.

Po krótkiej uroczystości pod pomnikiem Papieża uformował się pochód, zgromadzeni przeszli ulicą Piłsudskiego i Wyszyńskiego do kościoła św. Kazimierza, gdzie metropolita szczecińsko-kamieński odprawił dziękczynną Mszę św. Podczas przepięknie sprawowanej Liturgii wygłosił również kazanie poświęcone znaczeniu i formom modlitwy w życiu chrześcijanina. Jako jeden z jej niekonwencjonalnych przykładów wskazał "Pielgrzymkę biegową".

Na zakończenie uroczystości jeden z biegaczy, dziękując Arcybiskupowi, organizatorom i sponsorom, wręczył im (bezpośrednio lub ich przedstawicielom) góralskie kapelusze nabyte w Zakopanem. Ksiądz Arcybiskup przymierzył go przed ołtarzem, burmistrz Władysław Diakun postanowił przymierzyć kapelusz po powrocie do domu.

W powitaniu uczestników pielgrzymki, a potem w bardzo rodzinnej Mszy św. wzięło udział sporo osób, kościół nie świecił pustkami. Oprócz burmistrza i przewodniczącego Rady było też kilku radnych "Gryfa" i "PiS". Przedstawicieli Platformy uroczystość nie zainteresowała.

Galeria zdjęć: TUTAJ  



22 V 2010
►Sławomir Nitras padł...
Europoseł Nitras przegrał wewnętrzne wybory na szefa Platformy w Zachodniopomorskiem !!!

Trudno o pomyślniejszą wiadomość. Jest szansa, że wraz z "upadkiem" Nitrasa (cudzysłów uzasadniony) PO wróci "do korzeni". A te były i fajne, i akceptowalne, więcej: budzące nadzieje.
Istnieje zasadnicze pytanie: jak upadek Nitrasa wpłynie na pejzaż Polic? Polityczny, oczywiście.

Zapowiada się ciekawie. Grunt pod nogami tracą Kardziejonek z Pachisem, żadnego znaczenia nie ma też bliska relacja z europosłem Anny Rybakiewicz.

Pojawia się szansa (perspektywa) dla Leszka Guździoła, Tomasza Przerwy, państwa Kropidłowskich, państwa Marków itd. Jeśli poprzestaną na aspiracjach powiatowych - mogą coś ugrać.
W każdym razie nadchodzi kres krótkotrwałych sukcesów "Rodziny"
.   


21 V 2010
►"Rodzina" atakuje
Dwóch członków Rodziny "K", nie mogąc wytrzymać trzytygodniowego opóźnienia II części nadzwyczajnej sesji, postanowiło za wszelką cenę zaznaczyć swoje istnienie i zbulwersować policzan.

W tym celu napisali list: "Do mieszkańców gminy Police". Pismo, dostarczone do wszystkich skrzynek pocztowych, zawiera wynurzenia niejakiego Jerzego Kardziejonka i jego powinowatego - Bartłomieja Pachisa.

W zasadzie mamy do czynienia z paszkwilem. "List" jest zbiorem absurdalnych oskarżeń skierowanych przeciw burmistrzowi Diakunowi (kampania Kardziejonka), który rzekomo jest winien gigantycznych strat mieszkańców Polic (3 mln) w związku ze stosowaniem "studzienek polimerobetonowych".

Ogarnięci manią prześladowczą "politycy" (Kardziejonek i Pachis) usiłują (bezdowodowo, oczywiście) stwierdzić, że policzanie ponieśli owe straty w wyniku błędnych postępków gminnej  jednostki (ZWiK), "bezpośrednio nadzorowanej przez burmistrza Diakuna".

Jest to oczywista bzdura, zarówno jeśli chodzi o meritum oskarżeń, jak i wskazywanie osób odpowiedzialnych za politykę ZWiK. Burmistrz Diakun żadnej jednostki bezpośrednio nie kontroluje.

Wg uporczywych plotek panowie chcą objąć urząd starosty i burmistrza po tegorocznych wyborach. Wierzymy, że - wbrew opinii piszących ("ciemny lud wszystko kupi") - policzanie mają "olej w głowie". 


18 V 2010
►Konferencja prasowa ZCh "POLICE" SA
Ciekawa, a nadto optymistyczna w wymowie była dzisiejsza konferencja prasowa zorganizowana przez Zarząd Zakładów Chemicznych "POLICE" SA. Dziennikarzy zaproszono wcześnie, bo już o 10 miało rozpocząć się posiedzenie Rady Nadzorczej. Prezes Z. Miklewicz uznał za plotki rozpowszechniane wczoraj wiadomości na temat perspektywy jego odwołania, wspomniał natomiast, że przewiduje rozpisanie przez Radę konkursu rozszerzającego skład zarządu firmy.
Relacjonując sytuację ekonomiczną Spółki, prezes poinformował o dobrych wynikach I kwartału, charakteryzującego się dużą sprzedażą nawozów i wybitnym zminimalizowaniem strat. Bilans wskazuje, że po ewentualnym, przejściowym, pogorszeniu wyniku po II kwartale, kiedy sprzedaż produktów spada, trzeci kwartał powinien już przynieść zysk, co byłoby osiągnięciem nie lada. Jest to wspólna zasługa zarówno pracy zarządu, jak i dużej dyscypliny wewnętrznej wśród załogi, która zrezygnowała z wielu wcześniejszych przywilejów. Procentuje też program naprawczy generujący oszczędności oraz przebudowywanie wewnętrznej struktury Zakładów. O interesujących planach w tym zakresie obszernie wypowiedział się wiceprezes Tomasz Zieliński.
Sumując - sytuacja kombinatu jest jeszcze daleka od normalności, niemniej negatywny trend został odwrócony. Jak to obrazowo ujął prezes Zbigniew Miklewicz - dno już minęliśmy, teraz jedziemy "w górę". TU: dwie migawki ze spotkania  

PS Mieliśmy rację! Poniżej komunikat rzecznika prasowego ZCh "POLICE" SA
"Rada Nadzorcza Zakładów Chemicznych „POLICE” SA podczas dzisiejszego posiedzenia zdecydowała  o rozpisaniu dwóch postępowań kwalifikacyjnych na wiceprezesów zarządu V kadencji, którzy będą odpowiadali za obszar restrukturyzacji Spółki oraz obszar handlowy.
Ogłoszenia ukażą się  w najbliższy piątek 21 maja 2010 roku a w poniedziałek 07 czerwca 2010 roku minie okres na składanie aplikacji.
Rozmowy kwalifikacyjne planowane są w dniach między 15 a 17 czerwca br".   



14 V 2010
►Przerwana sesja
J. Kardziejonek w amoku, stracił poczucie rzeczywistości.
Pachis groził zemstą prezesowi banku.
Dno i bąbelki. Prawdziwe, tragiczne oblicze polickiej Platformy Obywatelskiej. Tak tylko można ocenić skandal wywołany przez radnych tego klubu na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Policach.

Kiedy przewodniczący Rady - Witold Król - po przedstawieniu programu obrad, przedstawił prawną niemożność jego realizacji - lider klubu PO wpadł w jakiś amok. Kiedy usłyszał, że z racji niedopełnienia procedur przez komisje rewizyjną (brak ustosunkowania się do wyjaśnień dyrektora ZWiK) sesja musi być odłożona o 3 tygodnie - stracił panowanie nad sobą. W szaleństwie zaczął wykrzykiwać obelgi i impertynencje pod adresem wszystkich obecnych, zwłaszcza przeciw radnym "Gryfa", PiS, burmistrzowi i - przede wszystkim - przewodniczącemu Rady.

Z kolei do radnego seniora - Kazimierza Wirkijowskiego, prezesa Banku Spółdzielczego, który złożył wniosek o przesunięcie obrad, podbiegł szef powiatowej organizacji partyjnej  PO - B. Pachis i rzucił mu groźbę: "Niech się pan spodziewa w najbliższym tygodniu kontroli nadzoru bankowego". Radny Wirkijowski spokoju nie stracił i wizji się nie przeląkł, a o groźbach powiedział w wywiadzie dla TVP. Obyczaje polickich "platformersów" poszły w Polskę...  

Zważywszy, że sam B. Pachis nie jest władny swych gróźb zrealizować, grożąc - musiał liczyć na pomoc ze strony  władz wojewódzkich PO. Jeżeli te ostatnie rzeczywiście posunęłyby się do takich zagrań - świadczyłoby to o totalnym upadku "partii miłości". Osobiście nie tracimy nadziei, że mamy do czynienia jedynie z nieodpowiedzialną zagrywką młodego "polityka" z Polic.

Szerszy komentarz do zdarzeń napiszemy niebawem.  



10 V 2010
►Mariusz Różycki nowym przewodniczącym zarządu polickiego PiS
Od wczorajszego (10 V) wieczora polickie PiS ma nowego przewodniczącego zarządu. Został nim Mariusz Różycki (foto), któremu przyjdzie zmierzyć się z obowiązkami lidera partii w trudnym okresie wyborów.

Mariusz Różycki
urodził się w roku 1956 w Szczecinie, w dwadzieścia lat później został mieszkańcem Polic. Od roku 1975 jest zatrudniony w Zakładach Chemicznych „Police”. Radny Gminy Police - kadencja 2006-2010. Członek Komisji Kultury Oświaty i Sportu oraz Komisji Rewizyjnej. Żonaty od 1976 r., posiada troje dzieci i troje wnucząt.



7/9 V 2010
►Krypta Arcybiskupów
Pierwszego maja zmarł niedawny Metropolita Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej JE ks. Arcybiskup Zygmunt Kamiński. Jego pogrzeb odbył się 7 maja, trumna z ciałem Zmarłego została złożona w podziemiach szczecińskiej katedry pw. św. Jakuba. Krypta z grobami Arcybiskupów (oprócz Zmarłego pochowany tu jest również Jego Poprzednik - śp. ks. Arcybiskup Marian Przykucki) była otwarta od chwili pogrzebu do niedzielnego wieczora. Można było zejść na dół, pomodlić się i wpisać do "Księgi kondolencyjnej". Okazja rzadka, na co dzień krypta jest zakryta wspaniałymi drzwiami z polerowanego marmuru. Minifotoreportaż prezentujemy TUTAJ. Warto dodać, że cały wystrój kamieniarski krypty zrealizował policki przedsiębiorca - znany kamieniarz: Jan Ziętek.


2 V 2010
►Kolejne
polickie tragedie...
Siedemnastolatka z Mściecina i 70-latek z osiedla popełnili samobójstwo. Oboje w ten sam sposób - powiesili się. Policja skąpi wyjaśnień, wg wstępnych ustaleń tragiczne zdarzenia nie mają związku z zabójstwem Marcina Ochala.  


1 V 2010
►Festyn graniczny i
Powiatowy Dzień Straży Pożarnej w Nowym Warpnie

To była rewelacyjna "majówka". Pierwszego maja, kiedy większość organizatorów życia społecznego nie wie, jak ten dzień dziś obchodzić i jakie przesłania realizować - Nowe Warpno & Rieth takich wątpliwości nie ma. Od wielu lat w tym dniu realizowany jest polsko-niemiecki (przemiennie z niemiecko-polskim) "Festyn graniczny".
Tegorocznym gospodarzem było Nowe Warpno. I z zadań integracyjnych wywiązało się na medal. Impreza była świetna, wszechstronnie udana, prawdziwie integracyjna (moc niemieckich Gości), doskonale połączona z obchodami Powiatowego Dnia Straży Pożarnej. Szczegółową relację zaprezentujemy nieco później - mamy coś z 300 zdjęć, sporo pracy z obróbką materiału. Było więcej niż fajnie, proponujemy: Tak trzymać!


30 IV / 1 V 2010
►Zabójstwo Marcina Ochala
O fakcie wszyscy już wiedzą. Przytaczamy informacje jednego z portali internetowych (interia.pl):
Ochal, były bramkarz Chemika Police, zamordowany

Sobota, 1 maja (13:57)

Marcin Ochal, były bramkarz trzecioligowego Chemika Police, został zamordowany przed jedną z dyskotek w tym mieście. Miał 21 lat.
Do tragicznego zdarzenia doszło po godz. 3 w nocy z piątku na sobotę. Między Ochalem i napastnikiem doszło do bójki na chodniku przed nowo otwartym klubem nocnym. Prawdopodobnie poszło o dziewczynę.
- Mężczyzna został pchnięty nożem. O godz. 3.30 trafił do szpitala. Mimo podjętej akcji ratunkowej obrażenia były na tyle rozległe, że nie dało się go uratować. Zmarł po kilku godzinach - powiedziała oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Policach Jolanta Szalińska.
Policja zatrzymała sprawcę. Ma też nóż, którym został ugodzony piłkarz. Sprawę przejęła prokuratura.
- Marcin był z nami od trampkarza. Cały czas trenował w Chemiku. Był bardzo spokojnym chłopakiem, nigdy nie sprawiał żadnych problemów - stwierdził prezes Chemika Krzysztof Borger.
Ochal w rundzie jesiennej sezonu 2009/2010 trafił do podstawowego składu trzecioligowca. Obowiązki zawodowe kolidowały jednak z występami w drużynie, dlatego zimą nie podjął treningów. - Był tylko amatorem. Nie byliśmy w stanie zapłacić mu tyle za grę, aby mógł się utrzymać. Szukał w regionie bogatszych klubów, lecz bez powodzenia. Wierzyłem, że jednak po pewnym czasie na tyle poukłada sobie sprawy w pracy, że do nas wróci. Niestety, stała się tragedia. To straszne - dodał Borger.



28 IV 2010
►Sesja absolutoryjna
27 kwietnia

We wtorek, 27 kwietnia, odbyla się trzecia już w tym miesiącu sesja Rady Miejskiej w Policach. Dwie poprzednie miały charakter nadzwyczajny, 13 kwietnia uczczono pamięć Ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, tematem kolejnego posiedzenia, 20 IV była sytuacja ZCh "Police" SA.

Absolutorium dla Burmistrza Polic
Rozdwojenie jaźni?
Obrady odbyły się w normalnym, wcześniej zaplanowanym terminie. Głównym punktem posiedzenia była uchwała absolutoryjna. Burmistrz (foto) absolutorium otrzymał i to znaczną przewagą głosów, aczkolwiek klub PO reprezentowany przez radnego Jerzego Kardziejonka (foto), usiłował w tym procesie przeszkodzić, najpierw argumentacją, a potem głosowaniem na "nie", co jednak nie miało znaczenia.

Należy przy tym zauważyć, że pośród rozlicznych zarzutów jakie wysunął w swym przedłożeniu lider radnych PO - żaden z nich nie kwestionował prawidłowości wykonania budżetu w roku 2009, a to (i tylko to) jest przedmiotem oceny wyrażanej w uchwale absolutoryjnej. Stąd wszystkie krytyczne uwagi o celowości lub niecelowości przedsięwzięć budżetowych, którymi radny Kardziejonek naszpikował przemówienie, były bezprzedmiotowe.

Poza tym, co najważniejsze i co podniósł burmistrz W. Diakun w odpowiedzi - budżet na rok 2009 został uchwalony w roku 2008, przy aktywnym współudziale radnych Platformy Obywatelskiej, wówczas jeszcze pozostającej w koalicji z "Gryfem". Co więcej - uważającej wówczas projekt budżetu za wyśmienity, co zostało potwierdzone w klubowych wypowiedziach na sesji budżetowej.

Sytuacja, w której zarzuca się Burmistrzowi, że zgodnie z prawem wypełnił uchwalone przez PO cele budżetowe, jest w istocie samokrytyką ubraną w szatę hipokryzji. Ocenę potwierdza inny dokument: konkluzja wniosku komisji rewizyjnej skierowanego do Przewodniczacego Rady z zaleceniem udzielenia absolutorium Burmistrzowi Polic. Wniosek ten i jego konkluzję końcową (foto) podpisał nie kto inny, ale... przewodniczący komisji Jerzy Kardziejonek. Zatem cała wypowiedź w trakcie sesji absolutoryjnej była po prostu przedstawieniem. Mającym ogłupić opinię publiczną gminy.

Widmo prokuratora
Jednym z malutkich, niby pobocznych nurtów dysputy na sesji, były pretensje radnych Kardziejonka i Pachisa do burmistrza W. Diakuna, że znaną sprawę wyniesienia dokumentów z gminy, celem skserowania materiałów odnoszących się do problemów ZWiK (23 tomy) zgłosił do prokuratora. Ten ostatni sprawę oddalił, ale na tę decyzję Burmistrz wniósł zażalenie. I to bardzo zbulwersowało obu panów, bo perspektywa tłumaczenia się przed organami ścigania istnieje dalej.

Jest ciekawe, że mamy tu do czynienia ze swoistą "moralnością Kalego". Kiedy rozochoceni radni komisji rewizyjnej (w dawnym składzie) złożyli w prokuraturze doniesienie "o możliwości dokonania przestępstwa" przez panią B. Raszkiewicz (studzienki) - wszystko było w porządku, aczkolwiek w momencie składania donosu nie było nawet protokołu pokontrolnego. Nie mówiąc już o stworzeniu oskarżonej możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, a władzom gminy szansy zbadania mniemanych uchybień. Kiedy samemu trzeba tłumaczyć się przed prokuratorem - wtedy to boli i budzi oburzenie.

Nawiasem mowiąc, w kuluarach dowiedzieliśmy się, że metoda "do prokuratora" ma być stosowana szerzej, jako element czarnej kampanii wyborczej. Niebawem ileś tam mniemanych przekroczeń prawa ma przybrać postać donosu do prokuratury, po czym doniesienia te mają być sugestywnie opisywane w trakcie kolejnych sesji Rady Miejskiej. Nieważne, czy będą zasadne, nieważne, czy prokurator postanowi wszcząć postępowanie, czy też donosy odrzuci, ważne, by osiagnąć skojarzenie:gmina (w sensie: Urząd Miasta) - prokurator. Znów przy założeniu, że w Polickiem mieszkają ludzie mocno ograniczeni, niezdolni do własnego zdania. Ale ponieważ nie chodzi o prawdę, ani o moralność, ale o władzę, dla części "polityków" wszystkie chwyty wydają się być dozwolone.                

Nowy wiceprzewodniczący RM
W toku obrad wybrano nowego wiceprzewodniczącego Rady (z racji zwolnienia stanowiska przez Witolda Króla). Został nim Grzegorz Ufniarz, radny klubu "Gryf XXI". (foto, pierwszy z lewej) Głosowanie było tajne, kontrkandydatów nie było. Po raz pierwszy - od niepamiętnych czasów - w urnie pojawił się jeden głos nieważny. Ciekawostka - oznacza to, że ktoś nie miał w tej sprawie zdania, więc nie chciał się wypowiedzieć.

Problemy zdrowotne radnego Pachisa
W trakcie sesji można było zaobserwować objawy rozstroju nerwowego u radnego Bartłomieja Pachisa. Pod koniec posiedzenia, przed wygłoszeniem klubowego exposé przez J. Kardziejonka, radny Pachis nagle zaczął się trząść, potem się opanował (foto), następnie poprosił o głos i zażądał od przewodniczącego Witolda Króla, by... zmusił red. J. A. Kłysa do zaprzestania "celowania doń" obiektywem aparatu fotograficznego, uzasadniając, że... jako "urzędnik gminny" nie powinien tego robić. Witold Król stwierdził, że nie widzi podstaw, aby komukolwiek, a już szczególnie zawodowemu dziennikarzowi zabraniać rejestracji przebiegu obrad, szczególnie w sytuacji kiedy cała sesja jest nagrywana przez TVKab.

Nasz komentarz
Na zdarzenie patrzymy z głęboką troską, kładąc je na karb młodości i słabej odporności psychicznej młodego radnego. J. A. Kłys jest dziennikarzem dłużej niż radny Pachis chodzi po świecie i chyba pierwszy raz spotyka się z sytuacją kiedy osoba publiczna, a taką jest niewątpliwie radny i szef powiatowej Platformy Obywatelskiej, usiłuje zablokować zbieranie materiałów reporterskich podczas oficjalnego wystąpienia.

Nawiasem mówiąc to nie radny Pachis, wsławiony mającymi znamionować "twardziela" aroganckimi wypowiedziami pod adresem wiceprzewodniczącego Rady ("opowiada pan pierdoły"), był celem fotoreporterskiej aktywności dziennikarza, ale siedzący obok J. Kardziejonek. J. Kłys szykował się do zarejestrowania oficjalnego wystąpienia szefa klubu PO w formie klipu filmowego, bo posiadany przez dziennikarza aparat takie działanie umożliwia. Stąd "celowanie" obiektywem w kierunku znerwicowanego radnego (inaczej filmować się nie da), który na sprzęcie fotograficznym znać się nie musi, choć
naszym zdaniem - jako spec od reklamy w Porcie - powinien.

Całkiem innym zagadnieniem jest fakt wpisania obowiązku rejestracji posiedzeń radnych w zakres obowiazków służbowych J. A. Kłysa - urzędnika. Chodzi o uzupełnienie materiałów zbieranych dla potrzeb "Kroniki Polic", od lat prowadzonej przez Jana Maturę. Ten jednak na sesjach nie bywa, bo nie może, a materiały muszą być pozyskane dla potrzeb dokumentacyjnych.
A tak już zupełnie marginalnie - dlaczego młody radny i polityk ważnego ugrupowania wstydzi się swojego wizerunku? Niepodobna powiedzieć.    
    


20/21 IV 2010
►Podróż z przygodami
Niefortunną przygodę przeżyli pasażerowie ostatniego autobusu linii samorządowej jadącego z Polic do Trzebieży. Kierowca zagapił się i przejechał Kuźnicką, nie skręcając do Zakładów. Błąd próbował naprawić zawracając na szosie. Skończyło się to źle - tył autobusu spadł i zawisł nad rowem. Na domiar złego tylna klapa walnęła w jakąś rurę. Nikomu nic się nie stało, konieczny był jednak wóz techniczny, który wyciągnął pojazd. Lekko pokiereszowany autobus "o własnych siłach" udał się w dalszą drogę.  


10/11 IV 2010
►Msza św.
w kościele
św. Kazimierza
W sobotni wieczór, o godzinie 20, w polickim kościele św. Kazimierza, rozpoczęła się uroczysta Msza św. w intencji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Nabożeństwo zgromadziło wiele osób, poinformowanych o Liturgii najróżniejszymi sposobami, głównie za pomocą sms-ów, poczty internetowej oraz witryny "Wirtualne Police".
Mszę św. koncelebrował ks. dziekan Waldemar Gasztkowski, proboszcz kościoła, w otoczeniu księży pracujących w parafii.

W podniosłej, wypełniającej potrzebę serca uroczystości, wzięło udział wielu znanych policzan, reprezentantów różnych środowisk. Obecne były dwa poczty sztandarowe - policji i powiatu.
Spośród prominentnych postaci obecni byli m.in.: Burmistrz Polic - W. Diakun, Przewodniczący Rady Miejskiej - W. Król, sekretarz gminy - A. Bednarek z małżonką, wicestarosta I. Wesołowska-Kośmider, Komendant Powiatowy Policji - A. Zakrzewski. Wyróżniała się też duża grupa leśników z nadleśniczym A. Michnowiczem na czele. Z radnych dostrzegliśmy: T. Tokarczyka, J. Chmielewskiego, Z. Durmana i W. Króla (RM) oraz K. Drzazgę, S. Nazara, E. Jędrucha i W. Borowskiego (powiat). Radę sołecką w Tanowie reprezentował M. Siwiela (z małżonką). Pewnym zaskoczeniem był brak reprezentacji polickiej Platformy Obywatelskiej.

Homilię wygłosił ks. dziekan W. Gasztkowski, nabożeństwo, rozszerzone o specjalne modlitwy w intencji Zmarłych, skończyło się ok. 21.30. Kilka zdjęć prezentujemy TUTAJ.    
   


10 IV 2010
►Śmierć Prezydenta
Rządowy samolot z Prezydentem Lechem Kaczyńskim, Marią Kaczyńską oraz polską delegacją na uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej, rozbił się przy lądowaniu na lotnisku w Smoleńsku. Prawdopodobną przyczyną katastrofy był błąd pilota, próbującego wylądować w trakcie gęstej mgły. Wraz z prezydencką Parą zginęło wiele polskich osobistosci - m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski, Prezes IPN - Janusz Kurtyka, Jerzy Szmajdziński - wicemarszałek Sejmu, kandydat SLD na prezydenta RP; liczni dowódcy wojskowi, biskupi i księża, znani parlamentarzyści oraz przedstawiciele środowiska Rodzin Katyńskich. Stale uzupełniana lista znajduje się pod adresem: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7752563,Prezydenckim_Tu_154_lecialy_najwazniejsze_osoby_w.html  


9 IV 2010
►Wielkanocne przemyślenia polickiej Platformy
W ferworze świątecznej krzątaniny zapomnieliśmy donieść o najnowszym pomyśle polickiej Platformy Obywatelskiej, mającym uatrakcyjnić polickie życie publiczne, w ramach troski o kulturę.

Pod koniec Wielkiego Tygodnia platformersi zaczęli rozpowszechniać efekty osobistych przemyśleń wielkopostnych. Na łamach najnowszego numeru nielegalnie wydawanego biuletynu (brak rejestracji) zażądali ukrzyżowania. Kogo? Burmistrza Polic, nowego Przewodniczącego Rady Miejskiej i różnych członków rodziny Kłysów, oczywiście z naczelnym "Magazynu" na czele. Pomysł z pewnością niekonwencjonalny, nie wiemy tylko komu gratulować autorstwa, bo żaden tekst nie został podpisany.

Po rozkolportowaniu propozycji na terenie całej gminy lider polickich platformersów gorliwie uczestniczył w nabożeństwach odprawianych w kościele św. Kazimierza. Pozostali autorzy scenariusza ograniczyli obchody do święcenia jajek.



31 III 2010
►Po sesji RM
30 marca odbyła się sesja Rady Miejskiej w Policach. Zgodnie z naszą zapowiedzią z funkcji przewodniczącego Rady został odwołany radny Zbigniew Kropidłowski, a kolejnym przewodniczącym wybrano radnego Witolda Króla.
Decyzja rady zaskoczeniem nie była, już większą sensację stanowił rozkład głosów. Głosowanie było tajne. Za odwołaniem Z. Kropidłowskiego głosowało 12 radnych, przeciwnych było 8, jeden z radnych się wstrzymał. Przy wyborze nowego przewodniczącego dysproporcje były jeszcze większe. 14 radnych "za", 6 przeciw, jeden radny wstrzymał się od głosu. Siła opozycji bardzo szybko topnieje.
Odnosząc się do samego faktu odwołania należy podkreślić, że mimo podanego niżej (poprzednie doniesienie) uzasadnienia uchwały, zawierającego krytykę byłego przewodniczącego, w rzeczywistości w akcie odwołania nie było ani potępienia jego osoby, ani niewdzięczności za poniesione dotąd starania. Decyzja była konieczna w sytuacji jawnego wymuszania na przewodniczącym stałego podporządkowywania się woli przewodniczącego komisji rewizyjnej (J. Kardziejonek), zarówno w zakresie sposobu prowadzenia sesji, jak i działań poza salą obrad. Jest również prawdą, że owym wymuszeniom radny Z. Kropidłowski nie był w stanie się przeciwstawić. Z racji różnych uwarunkowań, od partyjnych zaczynając. Tyle w ramach sprawiedliwości oceny.



29 III 2010
►Jutro sesja RM
Marcowa sesja Rady Miejskiej w Policach zapowiada się interesująco. Napięcie stworzy wielce prawdopodobne odwołanie Zbigniewa Kropidłowskiego z funkcji przewodniczącego Rady. Projekt uchwały został przygotowany przez koalicję Gryf-PiS, w uzasadnieniu czytamy:

Na podstawie § 26 Statutu Gminy Police projekt uchwały przedkładają radni Rady Miejskiej w Policach, członkowie klubów radnych WS „Gryf” i PiS.
Zdaniem ww. radnych Pan Zbigniew Kropidłowski poprzez swoją dyspozycyjność wobec lokalnych liderów Platformy Obywatelskiej utracił mandat do sprawowania funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Policach.
Cechą dyskwalifikującą /w naszej ocenie/, jest bezwolna i zachowawcza postawa, która nie pozwala Mu na sprawne i bezstronne kierowanie pracami Rady Miejskiej.
Zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym oraz § 17 Statutu Gminy Police przewodniczący kierując się dobrem wspólnoty samorządowej gminy, winien dbać o właściwą organizację pracy rady i prawidłowy przebieg procesu legislacyjnego przy podejmowaniu uchwał, a nie wykonywać swoje obowiązki patrząc tylko na środowisko, które go na tę funkcję desygnowało.
Umiejętność i predyspozycje do wykonywania zadań przewodniczącego powinny być głównym atutem przewodniczącego, a tego brakuje Panu Zbigniewowi Kropidłowskiemu.

Do odwołania najprawdopodobniej dojdzie, konieczny będzie wybór nowego przewodniczącego. Wg naszych przewidywań funkcję tę obejmie radny Witold Król, przewodniczący klubu "Gryf" i dotychczasowy wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. Jeśli tak się stanie - konieczny będzie również wybór wiceprzewodniczącego Rady. Jednego, albo dwóch. To, czy stanowisko zachowa wiceprzewodniczący Janusz Chmielewski zależne jest przede wszystkim od oceny jego postawy przez radnych koalicji.

Powodów do napięć jest więcej, prawdopodobnie będziemy świadkami bardzo burzliwych obrad. Powodów do kolejnych "spięć" w tej chwili nie opiszemy, aby nie uprzedzać wydarzeń, które mogą, ale nie muszą nastąpić. Wg jednego z możliwych scenariuszy radny J. Kardziejonek ma zamiar wyciągnąć "trupa z szafy" burmistrza Stanisława Szymaszka. A "winą" oczywiście obarczać burmistrza Władysława Diakuna. Pożyjemy - zobaczymy.



25 III 2010
►Ponownie wybrani
Podczas wyborów przedstawicieli załogi ZCh "POLICE" SA w Radzie Nadzorczej rozstrzygnięcie nastapiło już w I turze (22-24 marca br). Na kolejną kadencję ponownie wybrano: Annę Tarocińską oraz Wiesława Markwasa. Poniżej krótkie biogramy wybranych.   

ANNA TAROCIŃSKA (FOTO)
Rocznik 1974. Wykształcenie wyższe. Absolwentka studiów magisterskich z zakresu rachunkowości finansowej na kierunku Finanse i Bankowość na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego. W Wyższej Szkole PTE w Szczecinie zdobyła licencjat z rachunkowości zarządczej, a w Studium Marketingowego Zarządzania Przedsiębiorstwem Agencji Rozwoju Gospodarczego w Poznaniu zdobyła dyplom zarządzania działem handlowym. Pierwszą pracę w Zakładach Chemicznych "POLICE" SA rozpoczęła w 1994 r. Pracowała jako: referent ds. ekonomiczno-księgowych, specjalista w Biurze Nadzoru Właścicielskiego i Restrukturyzacji, specjalista w Dziale Audytu Wewnętrznego. Od 2005 r. pracuje w Międzyzakładowym Związku Zawodowym Pracowników Ruchu Ciągłego. Przewodnicząca Krajowej Sekcji Chemików OZZZPRC. Wiceprzewodnicząca Powiatowego Forum Związków Zawodowych. W 2005 r. zdała egzamin w Ministerstwie Skarbu Państwa pozwalający na pracę w radach nadzorczych. Doświadczenie pracy z radami nadzorczymi (m.in. Zarząd Portu Morskiego Police, Budchem - Szczecin, Medika - Police, Supra - Wrocław). Mieszka w Policach, zamężna, ma jedną córkę.

WIESŁAW MARKWAS (FOTO)
Rocznik 1961, absolwent Akademii Rolniczej (mgr inż. mechanizacji), także studiów podyplomowych - zarządzanie biznesem w ZSB w Szczecinie. Od roku 1987 pracownik ZCh "POLICE" SA. Początkowo jako mistrz na wydziałach produkcyjnych Zakładu Bieli Tytanowej, następnie specjalista, mechanik. Obecnie zastępca kierownika ds. technicznych. Ukończył wiele kursów i szkoleń z dziedzin finansów, zarządzania, ISO, Controlingu, które wraz z długoletnią praktyką zawodową w ZCh "POLICE" SA dały mu wiedzę dotyczącą spraw ekonomicznych, prawa handlowego, rachunkowości, prawa pracy, inwestycji, remontów itp. W latach 2000-2002 był przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki "Budchem" i "Koncept". Mieszka w Tanowie, żonaty, ma dwoje dzieci.

(wg www.zchpolice.pl)


11 III 2010
►Nowa Rada Osiedla nr 4 w Policach
W czwartek, 11 marca, w polickim Klubie Nauczyciela, odbyły się wybory nowej RO nr 4. W wyborach uczestniczyło 118 uprawnionych do głosowania. Spotkanie prowadzili: dotychczasowy przewodniczący - Wiesław Iwańczuk oraz wiceprzewodniczący Rady Miejskiej - Witold Król. Obecni byli burmistrz Władysław Diakun oraz jego zastępca Jakub Pisański. Nowym przewodniczącym RO nr 4 został ponownie wybrany W. Iwańczuk, poniżej podajemy listę pozostałych członków.

Pozostali członkowie nowo wybranej RO nr 4

Strzelczyk Erika - wiceprzewodnicząca,

Jurak Janina – członek zarządu,
Karliński Paweł – członek zarządu,
Kuczyński Janusz – członek zarządu,
Sobieszuk Wiesław – członek zarządu,
Stępniowska Urszula – członek zarządu,

Borowiak Halina - członek,
Drozdowski Adam - członek,
Dżon Wanda - członek,
Myśko Alina - członek,
Przybyłowski Lech - członek,
Sobczyk Henryk - członek,
Stępniowski Jan - członek,
Uss-Orlińska Anna – członek.

Na zdjęciach:  sala obrad   prezydium   urna   P.T. państwo U. i J. Stępniowscy


23 II - 10 III
►Sesję i inne wydarzenia z ww. okresu opisaliśmy w "Magazynie" nr 2' 2010




22 II 2010
►Jutro kolejna sesja Rady Miejskiej. Będzie się działo!
Oj będzie!
23 lutego przypada termin kolejnej, tym razem zwyczajnej, sesji Rady Miejskiej w Policach. Przewidywane są burzliwe obrady, między innymi w związku z projektem uchwały wprowadzonej przez klub PiS, dotyczącym zmian w składzie komisji rewizyjnej. Chodzi o zastąpienie radnego Zygmunta Durmana (usuniętego z PiS) przez radnego Mariusza Różyckiego. Skład komisji rewizyjnej jest reprezentatywny względem ugrupowań w Radzie.
Decyzja (projekt uchwały TUTAJ) oznacza zmianę układu sił. Radni PO - J. Kardziejonek i B. Pachis znajdą się w mniejszości, co najprawdopodobniej zakończy się odwołaniem J. Kardziejonka z funkcji przewodniczącego ww. komisji na jej pierwszym posiedzeniu w nowym składzie.
 


20 II 2010
►Decyzje Klubu PO zlikwidowały
polickie kino
Od 1 marca polickie kino zawiesza swoją działalność.
Powód - kłopoty z rentownością i brak funduszy umożliwiających dofinansowanie placówki
.

"Avatar" będzie ostatnim filmem wyemitowanym w kinie MOK. Potem jego działalność zostanie zawieszona na czas nieokreślony. Kino od dawna było deficytowe, jednak budżet MOK umożliwiał podtrzymywanie jego kondycji. Po grudniowych decyzjach budżetowych, kiedy to klub PO znacząco okroił dotacje dla kultury - dyrekcja MOK została zmuszona do zawieszenia działalności placówki. Przypuszczamy, że bezpowrotnie. Było, minęło...   


16 II 2010
►Nadzwyczajna seaja Rady Miejskiej
16 lutego br. odbyła się nadzwyczajna sesja polickiej Rady Miejskiej. Temat był tylko jeden: dokapitalizowanie SPPK tak, aby przedsiębiorstwo mogło, w wyniku 15-procentowego wkładu własnego uzyskać 85-procentową dotację na zakup aż 12 nowych autobusów. To projekt na rok 2011.
Zasadniczej uchwale towarzyszyły dodatkowe, m.in. umożliwiające takie dofinansowanie spółki, aby z pomocą leasingu i zakupów używanych pojazdów obsłużyć potrzeby roku 2010.
Wymienione uchwały, pomimo perror klubu PO, nie wzbudziły sprzeciwu, nawet wymienionego klubu. Głosów przeciwnych nie było, za przyjęciem uchwał głosowało 20 radnych,od wskazania swoich preferencji wstrzymał się Zygmunt Durman.
Obrady były nadzwyczajne, poświęcone wyłącznie jednemu tematowi. Mimo to, radny Jerzy Kardziejonek usiłował zaburzyć porządek sesji, starając się wprowadzić do porządku obrad punkty dodatkowe, w postaci "wolnych wniosków". Umożliwiałoby to pozamerytoryczne wystąpienia na ulubione przez przewodniczącego komisji rewizyjnej tematy: mniemanych nadużyć w ZWiK oraz mniemanie niesłusznych posunięć władz wykonawczych gminy. Zamysł został zablokowany przez Burmistrza Polic, który nie wyraził zgody na zmianę programu sesji (w przypadku sesji nadzwyczajnych jest to uprawnienie burmistrza zwołującego posiedzenie).
W końcowej części sesji Burmistrz Polic poinformował zebranych o występku radnych Kardziejonka i Pachisa, ktorzy 4 lutego br. bezprawnie wywieźli z UM 23 segregatory z dokumentami dotyczącymi programów inwestycyjnych ZWiK. Wg informacji sprawców - celem ich kserowania. Sprawa trafiła do prokuratora. (Pobierz zzipowany clip filmowy. Format zipa - wmv).


12 II 2010
►Jan Rybowski rewokował, powstaje nowy Klub PiS
Dziś (w piątek, 12 lutego) otrzymaliśmy interesującą wiadomość. Radny Jan Rybowski poprosił o przywrócenie mu członkostwa w PiS. Jego partyjni koledzy uwzględnili odwołanie. W efekcie, na jednej z najbliższych sesji Rady Miejskiej (16 lub 23 lutego) pojawi się po raz kolejny trzyosobowy klub PiS. Jego przewodniczącym będzie pan Mariusz Różycki. Stosowne pismo znajduje się już w biurze Rady.
Zdarzenie jest brzemienne w istotne konsekwencje. Ponieważ radnych Gryfa jest ośmiu (ostatnio jego szeregi zasilił radny Kazimierz Wirkijowski), z racji koalicji z PiS grupa dysponować będzie 11 głosami w 21-osobowej Radzie. Odwraca to proporcje w trakcie głosowań. Teraz 11 radnych Gryf - PiS stanie naprzeciw 10 radnych opozycji (PO + niezależni).
Wg naszych źródeł szeregi PO się kruszą, jeden (a może nawet dwóch) radny klubu również chce przejść do Gryfa, widząc w nim lepszą "platformę obywatelską" dla Polic niż (zdominowana przez grupę biznesmenów skoncentrowanych wokół rodziny J. Kardziejonka) partia polityczna o tej samej nazwie. Co to może oznaczać  w praktyce? - napiszemy jutro, albo w najbliższą niedzielę. 



9 II 2010
►Nowinki z Zakładów
Zebraliśmy trzy informacje z życia ZCh "POLICE" SA. Pierwsza to doniesienie rzecznika prasowego - pana Rafała Kuźmiczonka - na temat aktywowania chwilowo zatrzymanych  linii produkcyjnych. jak czytamy w komunikacie:

„POLICE” – zwiększenie mocy
 
Po przeprowadzeniu analizy sytuacji rynkowej oraz dokonaniu analizy kosztów Zarząd ZCh "POLICE" SA podjął decyzję o uruchomieniu ostatniej z czasowo wyłączonych linii produkcyjnych nawozów wieloskładnikowych oraz jednej z czasowo zatrzymanych linii produkcyjnych kwasu fosforowego.
 
Rosnące ceny rynkowe nawozów wieloskładnikowych spowodowały poprawę planowanych marż do poziomu, który uzasadnia ekonomicznie podjętą decyzję, pozwalając tym samym na pełne wykorzystanie zdolności produkcyjnych nawozów wieloskładnikowych z odpowiednim dopasowaniem mocy produkcyjnych pozostałych instalacji."

Kolejna informacja dotyczy losów byłego wiceprezesa, Bogusława Kokotowskiego. Tutaj jest link do doniesień Polskiego Radia Szczecin:

http://www.radio.szczecin.pl/index.php

I wreszcie nasze drobne spostrzeżenie. Od niedawna w komunikatach Zakładów pojawia się poprawna pisownia skróconej nazwy firmy: "ZCh" zamiast "Z.Ch." Z problemem "kropek" w tzw. skrótowcu walczyliśmy od lat, miło, że ktoś błąd uznał i go poprawił.
[Bez kropek w środku pisze się również CHU, PUP itp.]


6 II 2010
►Czy radni
J. Kardziejonek
i B. Pachis staną przed prokuratorem?
Nie jest to jeszcze pewne, ale możliwe. Chodzi o wydarzenie z czwartku, 4 lutego. Obaj panowie radni zabrali - przemocą (bo jak to inaczej nazwać?) - zastosowaną wobec pracownic Biura Rady, 23 segregatory z dokumentami kontrolowanej jednostki ZWiK, a następnie zawieźli je do Szczecina, celem skserowania.
Kiedy dowiedział się o tym Burmistrz Polic - zawiadomił policję i skierował pismo do prokuratury. Uznał bowiem, że ww. dokumenty zawierały m.in. projekt kanalizacji gminnej, którego ujawnienie mogłoby zagrozić bezpieczeństwu mieszkańców. Należy dodać, że w wypadku utraty części lub całości dokumentacji (np. w wyniku wypadku i pożaru samochodu) straty: merytoryczne i finansowe poniesione przez gminę miałyby astronomiczne wymiary.

Kiedy sprawcy zdarzenia dowiedzieli się o decyzji burmistrza - błyskawicznie zwołali konferencję prasową, twierdząc, że burmistrz uniemożliwiał im skserowanie materiałów w urzędzie miejskim, a oni, w trosce o oryginały, postanowili wykonać kserokopie. Dodali też, że konsultowali z urzędem wojewody fakt kserowania dokumentów i otrzymali zapewnienie, że w przypadku dokumentów jawnych jest to dozwolone.

Sęk w tym, że tu nie chodzi o kserowanie (burmistrz W. Diakun wyjaśnił, ze urząd nie ma kseriokopiarek pozwalających skserować wielkoformatowe mapy), ale o samowolne wywiezienie dokumentów z Urzędu Miasta. Statut Gminy Police takiej sytuacji nie przewiduje, jest w nim natomniast zapis odnośnie możliwości zapoznania się obywateli np. z protokołami posiedzeń rady czy zarządzeniami burmistrza. I jest zastrzeżenie, że dokumenty te można przeglądać na miejscu, bez możliwości wynoszenia ich na zewnątrz.

W tej chwili dokumenty są bezpieczne, aczkolwiek nie wiadomo, czy wszystkie powróciły i żaden nie uległ uszkodzeniu. Ponadto kserokopie zaczęły być dostępne dla niekontrolowanej grupy osób, a informacje szczegółowe mogą docierać do ludzi nieupoważnionych.
Jest wreszcie kolejna kwestia. Panowie radni w tej chwili są radnymi, ale niebawem mogą nimi nie być? Co wtedy z kserokopiami? Do ich posiadania (ani nawet do ich analizowania) nie będą mieć już prawa. Co zrobią z materiałem? Spalą? Oddadzą gminie?   
 
Jaki będzie finał całej sprawy? Nie wiemy, bo nie jesteśmy prawnikami. Niemniej w kodeksie karnym znaleźliśmy kilka ciekawych artykułów mogących mieć zastosowanie. Dla zrozumienia zapisów należy wziąć pod uwagę, że zarówno radni, jak burmistrz oraz pracownice Biura Rady są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu ustawy. Wybrane fragmenty kodeksu karnego: TUTAJ     



5 II 2010
►Andrzej Bednarek sekretarzem gminy
Odwołany 29 stycznia z funkcji wicestarosty, pan Andrzej Bednarek (foto wyżej) objął stanowisko sekretarza Gminy Police. Nastąpiło to na drodze przeniesienia służbowego z OSiR, do którego powrócił po zakończeniu pracy wicestarosty. Na czas pełnienia tej funkcji OSiR udzielił mu urlopu bezpłatnego.
W naszym przekonaniu powołanie pana Andrzeja na stanowisko sekretarza jest decyzją w pełni trafioną. Pan Bednarek posiada kwalifikacje i różnorodne doświadczenie w pracy na wysokich stanowiskach samorządowych. Charakteryzuje się też bardzo ciepłą i otwartą osobowością, przysparzającą mu wielu sympatyków. Przy pełnieniu objętej funkcji - opisywany walor ma niebagatelne znaczenie.  



5 II 2010
►Odwołanie wiceprezesa B. Kokotowskiego z zarządu ZCh
„POLICE” – decyzje Rady Nadzorczej

Jak poinformował media pan Rafał Kuźmiczonek - rzecznik prasowy ZCh "POLICE" SA - "Rada Nadzorcza Zakładów Chemicznych „POLICE” SA zdecydowała o odwołaniu ze składu zarządu Pana Bogusława Kokotowskiego, Wiceprezesa Zarządu, Dyrektora Handlowego. Foto TUTAJ, p. Kokotowski pierwszy z lewej.
Podczas posiedzenia w dniu 5 lutego 2010 roku Rada Nadzorcza Zakładów Chemicznych „POLICE” SA zdecydowała o odwołaniu ze składu zarządu Pana Bogusława Kokotowskiego, Wiceprezesa Zarządu, Dyrektora Handlowego. - Pan Bogusław Kokotowski złożył wniosek z prośbą o odwołanie go ze składu zarządu, Rada Nadzorcza przychyliła się do tej prośby - powiedział Marcin Likierski Przewodniczący Rady Nadzorczej ZCh „POLICE” SA 

W związku z  decyzjami Rady Nadzorczej ZCh „POLICE” SA Spółką pokieruje zarząd w składzie:
Zbigniew Miklewicz – Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny,
Janusz Motyliński – Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Organizacji i Zarządzania
Tomasz Zieliński – Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Strategii i Rozwoju."

Tyle sam komunikat. Obserwującym temat nasuwa się jedno pytanie: jak ma się podnieść kondycja Zakładów, skoro - niezależnie od osiągnięć - raz po raz odwoływani są kolejni członkowie zarządu? Akurat w trakcie kadencji pana Kokotowskiego wyniki sprzedaży poszybowały w górę, a jego praca została dobrze oceniona. Przypuszczamy, że należy się liczyć z trudnościami w pozyskiwaniu kandydatów na kolejnych członków zarządu polickiej firmy. Zwłaszcza jeśli chodzi o stanowisko wiceprezesa ds. handlowych.


4/5 II 2010
►Wybuch gazu
w Jasienicy
Jak wiadomo z doniesień KPP w Policach 4 lutego, w wyniku wybuchu gazu technicznego w hali produkcyjnej firmy Sinkos (dawniej Bud-Rem) przy ul. Piotra i Pawła w Jasienicy, zginęła 1 osoba, 4 zostały ranne, w tym 3 ciężko. Trwa postępowanie ustalające okoliczności zdarzenia oraz przyczyny eksplozji butli.


3 II 2010
►Wieści
z Zakładów
Dwie interesujące informacje wyemitowały Zakłady Chemiczne "POLICE" SA. Pierwsza dotyczy odnowienia strategicznej współpracy z zakładami w Puławach i może być zwiastunem kierunku polickiej prywatyzacji. Komunikat prasowy TUTAJ. Druga informacja donosi o sukcesie nowej marki handlowej AdBlue, dotychczas występującej pod nazwą Distrapol. Komunikat TUTAJ.


29 I 2010
►Sesja
Rady Powiatu
29 stycznia odbyła się sesja Rady Powiatu. W jej trakcie starosta L. Guździoł złożył wniosek o odwołanie przewodniczącego RM C. Arciszewskiego, wiceprzewodniczacej J. Dobosz oraz wicestarosty A. Bednarka.
W przypadku dwóch pierwszych osób - odwołania się nie udały, A. Bednarek stracił stanowisko. Więcej - niebawem.


18 I 2010
►Żyd Niemalowany
Jeszcze tylko przez tydzień (do 24 stycznia włącznie) w Galerii Gotyckiej książęcego zamku w Szczecinie możemy oglądać niecodzienną wystawę: "Żyd Niemalowany". Tworzy ją seria ponad 100 XIX-wiecznych drzeworytów będących ilustracjami do najważniejszych czasopism II połowy XIX w. Wszystkie ilustracje łączy tematyka żydowska, ukazywały się w takich pismach jak  "Kłosy", " Wieniec", "Tygodnik ilustrowany", "Opiekun domowy" czy " Tygodnik Warszawski". Autorami rysunków i obrazów , z których korzystały pisma, są najlepsi ilustratorzy tamtych czasów m.in.: Michał Elwiro Andriolli, Aleksander Gierymski, Artur Grottger, Stanisław Grocholski, Franciszek Kostrzewski jak też tacy malarze, jak Jan Matejko, Julian Fałat, Wojciech i Juliusz Kossak, Franciszek Kostrzewski, Edward Okuń, Józef Brandt i Julian Fałat.
W pierwszym momencie wystawa wydaje się być ascetyczna: gotyckie ceglane mury i biało-czarne drzeworyty. Po chwili zaczyna zaciekawiać i rozpościerać wewnętrzne bogactwo zestawień. Przed oczyma ogladających pojawiają się dziewiętnastowieczne judaika - scenki rodzajowe i religijne z życia Żydów, portrety, widoki miast, wnętrza synagog - rysowane z natury, na tle pejzażu galicyjskich miasteczek. Przedstawienia zazwyczaj życzliwe, w pojedynczych wypadkach odwierciedlające pewne stereotypy lub konflikty społeczne.
Wystawa wciąga, nie tylko poprzez doskonałość odwzorowań - autorami byli najlepsi XIX-wieczni malarze i rysownicy - lecz również przez wprowadzenie w atmosferę polskich miast i miasteczek, w większości z wschodniej części zaboru austriackiego. Drzeworyty, zestawione w pewien ciąg opisowy, zamieniają się w swoisty fotoreportaż, ukazujący codzienną rzeczywistość lat 70. XIX wieku. Znaną z literatury epoki, rzadziej z przedstawień filmowych; dostarczającą przesłanek do śledzenia procesu powstawania współczesnej: polskiej, żydowskiej oraz polsko-żydowskiej tożsamości narodowej. Wystawę można oglądać codziennie, od 10 do 18, cena biletu - 5 zł. Zbiory pochodzą z prywatnej kolekcji Alicji B. Schottlas. FOTO - Album
Foto pojedyncze: 000  001  002  003  004  005  006  007  008


16 I 2010
►Wieści z Zakładów
Miniony tydzień przyniósł sporo informacji na temat różnych wydarzeń, projektów i planów związanych z Zakładami. Konkretne doniesienia zestawiliśmy w linkach poniżek. Najpierw informacje agencyjne, a na koniec - najnowsze dyskusje prowadzone na forum Wirtualnych Polic. Zapis z soboty, 16 stycznia, godzina 16.10. Poniżej linki do poszczególnych doniesień.
1. Dodatkowe moce
2. Decyzje Walnego
3. Chemika' 2010
4. Inwestycje w porcie
5. Sprzedaż spółek
oraz
6. Dyskusja na forum



10 I 2010
►XVIII finał WOŚP
Police
Policki finał Wielkiej Orkiestry rozpoczął się już w południe, lecz wszyscy z napięciem czekali na główny punkt obchodów: przedstawienie w wykonaniu przedstawicieli polickiej Gminy, główną licytację - złotego serduszka - oraz popis karaoke w wydaniu reprezentacji UM, powiatu i OPS. Krótko przed 17 sala widowiskowa MOK pękała w szwach FOTO, a występy różnych zespołów przeplatały fragmenty aukcji, doskonale prowadzonej przez Aleksandrę Słowińską i Jana Maturę.
Z niewielkim opóźnieniem rozpoczęło się przedstawienie "Kopciuch". Sympatyczna historyjka, świetnie odegrana przez grupę polickich VIP'ów: W. Diakuna, W. Króla, G. Dobę, I. Kochman, I. Włodarską, A. Ryl,
Z. Hlek oraz C. Arciszewskiego. Widzom podobała się szczególnie delikatna autoironia i poczucie humoru osób powszechnie znanych i piastujących na co dzień poważne funkcje.
Przedstawienie dobiegło końca - rozpoczęła się aukcja "złotego serduszka". Wylicytował je - za bardzo wysoką kwotę - 3200 zł (cena wywoławcza 600 zł) Kazimierz Palacz, firma Lik-Bud.
Po głównej licytacji zaczęły się popisy karaoke, również w wykonaniu VIP'ów i pracowników instytucji samorządowych. Prawdziwie profesjonalne, z preferencją dla disco-polo i popularnych
przebojów m.in.: M. Rodowicz, rozruszały widzów i wszystkim się podobały.
Dzień zakończyły pokazy sztucznych ogni w ramach "światełka do nieba".
Tutaj prezentujemy: migawki z aukcji - migawki z przedstawienia - migawki z karaoke  



9 I 2010
►XVIII finał WOŚP
Jasienica
Corocznym obyczajem, w sobotę poprzedzającą ogólnopolski finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Rada Osiedla i wraz z Zespołem Szkół w Jasienicy oraz z pomocą licznego grona wolontariuszy - organizuje jasienicki finał WOŚP. W tym roku zorganizowano go już po raz XVIII. Jak zwykle towarzyszyła mu  atmosfera festynu i wspólnej zabawy. Nie wiemy, czy tegoroczny finał będzie najhojniejszy ze wszystkich, bo to - naszym zdaniem - nie ma podstawowego znaczenia. Ważniejsza jest koncentracja ludzi dobrej woli wokół wspólnego dzieła. I chyba właśnie w ten sposób rozumieją to jasieniczanie. Fotomigawki - TUTAJ


7 I 2010
►PIS "Impuls": Podsumowanie warsztatów
Wieczorem, 7 stycznia, w polickim Klubie Nauczyciela spora grupa osób FOTO1 przybyła na koncert zespołu CHORZY NA ODRĘ FOTO2 oraz prezentację wystawy fotograficznej: AKTYWNI W OBIEKTYWIE. Imprezę zorganizowała Policka Inicjatywa Społeczna "Impuls" w celu podsumowania październikowych warsztatów fotograficznych "AKTYWNOŚĆ = TOŻSAMOŚĆ". Ich finałem był plener fotograficzny zorganizowany 24 X 2009, podczas którego aktorzy teatru Abanoia odgrywali krótkie scenki, symbolicznie przedstawiające pomoc społeczną, ochronę zdrowia, turystykę, kulturę i sztukę, opiekę nad zwierzętami i sport. FOTO3
Warsztaty, prowadzone przez Tomasza Łoja, zrealizowano jako fragment projektu "Policki Inkubator Organizacji Pozarządowych" finansowanego ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Projekt jest współfinansowany przez Gminę Police, a jego partnerem jest Powiat Policki.
Styczniowe spotkanie prowadziła prezes PIS "Impuls" - Elżbieta Jażwińska FOTO4. Na sali, oprócz uczestników warsztatów i dużej grupy osób związanych z "Impulsem", obecni byli również przedstawiciele władz samorządowych (burmistrz W. Diakun, wicestarosta A. Bednarek, przewodniczący rady powiatu -
C. Arciszewski) oraz środowisk kulturalnych (naczelnik wydziału oświaty i kultury W. Stefański i dyrektor MOK - A. Ryl).



1 I 2010
►Noworoczne spotkanie
Niewielki mróz, lekko podszczypujący nosy i uszy, nie przeszkodził w dobrej zabawie kilkuset policzanom FOTO1, którzy postanowili powitać Nowy Rok na imprezie zorganizowanej przez Miejski Ośrodek Kultury. Już na godzinę przed północą, ciepło ubrani, z cyfrówkami FOTO2 w dłoniach, podrygiwali w rytm skocznych przebojów Boney M, wykonywanych przez zespół BELFAST FOTO3 FOTO4. Pięć minut przed zmianą daty na scenie pojawił się burmistrz Władysław Diakun w towarzystwie gospodyni wieczoru - dyrektor Any Ryl. FOTO5 Punktualnie o północy Burmistrz wzniósł toast pospołu z wszystkimi chętnymi (przygotowano wcześniej szampan i kieliszki) i złożył noworoczne życzenia mieszkańcom Polic i całej gminy. FOTO6 A, że rok 2010 jest rokiem jubileuszu 750-lecia Polic - ojciec polickiej gminy ogłosił jego inaugurację. W tym momencie na scenie pojawiła się na chwilę postać księcia Barnima FOTO7, który potwierdził jubileusz.
Po Burmistrzu głos zabrała dyrektor MOK - Anna Ryl FOTO8 - również składając życzenia oraz dziękując zebranym za liczne przybycie i za udział w wielu mokowskich imprezach mijającego roku. W tym momencie zaczął się długi i efektowny pokaz sztucznych ogni w wykonaniu profesjonalnej grupy pirotechników. FOTO9 FOTO10 FOTO11 Po jego zakończeniu scenę objął w posiadanie duet An Dreo & Karina, FOTO 12 FOTO13 wykonujący najpiękniejsze przeboje muzyki włoskiej. Przysłuchiwała się im coraz liczniejsza grupa policzan, gdyż wiele osób, po wzniesieniu toastów w rodzinych domach, postanowiło zajrzeć na mokowską imprezę.
Słusznie, bo była udana.     



25 XII 2009
►Nowy wiceburmistrz
Jak podał serwis internetowy Gminy Police: "z dniem 23 grudnia 2009 r. funkcję II zastępcy Burmistrza Polic objął pan Paweł Mirowski. II zastępcy podlegają sprawy obywatelskie, działalność gospodarcza, ochrona środowiska oraz oświata i kultura." FOTO


23 XII 2009
►Krótko (na razie) o długiej sesji
Ponad osiem godzin, z kilkoma długimi przerwami, trwała wczorajsza sesja Rady Miejskiej w Policach. Uchwalono na niej budżet na rok 2010, a zasadniczym przedmiotem obrad była "wojna o kulturę". A ściśle o obchody 750-lecia Polic. Kwoty przeznaczone na ten cel postanowiła zablokować lokalna Platforma Obywatelska. I kultura przegrała.
Obchodów albo nie będzie w ogóle, albo będą w minimalnych wymiarach. Miały uświetnić "Dni Polic". Tych ostatnich pewnie również nie będzie, gdyż - jak wynika z wypowiedzi wiceprezesa ZCh "POLICE" SA Janusza Motylińskiego na sesji powiatowej - sytuacja Zakładów wymusza "głęboką restrukturyzację". A to, tłumacząc na język potoczny, prawdopodobnie oznacza redukcję zatrudnienia.
Tak więc, dzięki polityce PO, tak lokalnej, jak i globalnej, w Policach, około połowy przyszłego roku, zacznie brakować zarówno "igrzysk", jak "chleba". Więcej niebawem.



22 XII 2009
►Dziś sesja
Rady Miejskiej
O godzinie 9.00 zacznie się sesja Rady Miejskiej w Policach. Jak na razie - jedyna z przewidywanych w grudniu. Możliwe momenty sporne i burzliwe:
1. Uchwalanie programu sesji (ok. 9.10)
2. Dodatkowe punkty, oświadczenia i wypowiedzi - po sprawozdaniu Burmistrza (ok. 9.45)
3. Dyskusja nad budżetem' 2010 (ok. 11-11.30)
Jak będzie? - opiszemy.



16 XII 2009
►Nowa koalicja w Radzie Miejskiej
Wczoraj, 16 grudnia upubliczniono zawiązanie się nowej koalicji w Radzie Miejskiej Polic. Tworzyć ją będzie 7 radnych "Gryfa XXI" i dwóch radnych PiS. Razem 9 głosów (na 21). Opozycja, czyli PO, wspierana przez dwóch byłych członków PiS, też dysponuje tyloma głosami. W tym stanie rzeczy decydujące znaczenie podczas głosowań będą mieć radni niezależni. A właściwie radna - pani  Elżbieta Jaźwińska. Pan Kazimierz Wirkijowski zazwyczaj się zgadza ze stanowiskiem "Gryfa", pan Adam Sobczyk "ciąży" ku PO. Odpowiedzialność za wynik głosowania spocznie na pani Eli. Jak ten mechanizm zafunkcjonuje? Zobaczymy na najbliższej sesji, 22 grudnia.

Niejako ubocznym, acz logicznie powiązanym, skutkiem zaistnienia nowej koalicji ma być objęcie przez przedstawiciela PiS fotela wiceburmistrza. Podobno zostanie nim pan Paweł Mirowski, były związkowiec Solidarności'80 w Zakładach Chemicznych Police.

Naszym zdaniem powstanie koalicji w niewielkim stopniu wpłynie na atmosferę sesyjnych obrad, natomiast może dobrze rokować w kontekście przyszłorocznych wyborów. Konsoliduje się środowisko prawicowe, mające za sobą zaplecze w postaci tradycji związkowej. Wkrótce zamieścimy szerszy komentarz na ten temat.  


11 XII 2009
►Odznaczenie Burmistrza Polic
Władysław Diakun, Burmistrz Polic - z woli Prezydenta Niemiec, dr. Horsta Köhlera - otrzymał Krzyż Zasługi na Wstędze Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.
To wysokie odznaczenie, zostało przyznane za szczególne zasługi burmistrza dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich.

W piątkowy wieczór, 11 grudnia, w głównej sali Miejskiego Ośrodka Kultury Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku - Joachim Bleicker - osobiście wręczył Krzyż uhonorowanemu.

W podniosłym spotkaniu uczestniczyła liczna grupa gości z Polski i Niemiec. Ci ostatni przybyli w dwóch grupach. Pierwszą stanowili byli i obecni samorządowcy z powiatu Uecker-Randow, drugą dawni mieszkańcy Pölitz i okolicznych miejscowości.

Wśród gości polskich byli między innymi: przedstawiciele duchowieństwa z JE ks. bp. Błażejem Kruszyłowiczem na czele, kierownicy i dyrektorzy różnych jednostek gminnych, przedstawiciele starostwa, wraz z panem starostą Leszkiem Guździołem, reprezentacja Rady Powiatu i niemal wszyscy radni RM w Policach.

Zabrakło kilkorga radnych PO: B. Korczyc, J. Kardziejonka, K. Kowalewskiego, B. Pachisa, a z niezrzeszonych - Z. Durmana. Nie zainteresowani uroczystością byli również wojewoda Marcin Zydorowicz oraz prezydent Piotr Krzystek. Zarezerwowane miejsca pozostały puste. Nie pojawił się również żaden z przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego. Postawa o tyle dziwna, że wydarzenie miało wymiar ponadpolicki i ponadpowiatowy.

Więcej - TUTAJ 



7 -11 XII 2009
►Przepychanki
"w temacie"
ZCh "POLICE" SA
Przez cały miniony tydzień trwały różnego rodzaju "przepychanki" w dysputach na temat Zakładów. Równocześnie rozpoczęła się procedura udzielania firmie 150-milionowej pożyczki przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Ostateczny efekt tych działań poznamy niebawem.
W tzw. międzyczasie policcy związkowcy zorganizowali wiec w obronie miejsc pracy (9 XII), a między europosłem Nitrasem i zakładową "Solidarnością" doszło do wymiany słownych ciosów.
Europoseł stwierdził, że wina za problemy Zakładów utrudniających restrukturyzację. Na takie dictum związkowcy (K. Zieliński) odpowiedzieli, że nie znają podobnego europosłowi ignoranta oraz wskazali winy: jego i obecnego rządu, szczególnie ministra skarbu, przyczyniające się do upadłości firmy. Wśród win S. Nitrasa wymieniono obsadzanie stanowisk niekompetentnymi kolegami europosła; ministrowi skarbu zarzucono opieszałość podszytą prywatą - rodzina ministra ma wobec Zakładów kilkunastomilionowe zadłużenia. Padł również zarzut odnośnie wyprowadzania z Zakładów pieniędzy na eurokampanię wyborczą S. Nitrasa. Ten ostatni zapowiedział oddanie sprawy do sądu, K. Zieliński odparł, że się tego nie boi itd.
Perspektywy ZCh "POLICE" SA powinny być określone na przestrzeni grudnia 2009 i stycznia 2010.