22 grudnia

12 poprawek

Jak wspomnieliśmy w przedświątecznej notatce, głównym punktem obrad grudniowej sesji Rady Miejskiej była uchwała budżetowa, a ściśle wzniesione do niej poprawki przez radnych klubu PO i tę część radnych „niezależnych”, których członkom PO udało się skaptować. A udało się rzeczywiście - zdobyli jeden głos więcej od „rządzącej” koalicji. Cudzysłów jest właściwy, bowiem rządzącą nie jest.

 

Co wymyśliła PO?

 

Dwanaście modyfikacji budżetu. Mniej lub bardziej sensownych, mających ukryte znaczenie. Sęk w tym, że aby przeprowadzić rzeczone modyfikacje, trzeba komuś coś zabrać przekazując pieniądze na nowe cele. Zabrano duże sumy, jak za chwilę opiszemy, przede wszystkim z pakietu wydatków na SPPK, OSiR, promocję i kulturę.

 

Modyfikacje wprowadzono jednym blokiem, uniemożliwiając dyskusje nad zasadnością poszczególnych pomysłów i rozwiązań. A byłaby ona bardzo potrzebna, bo wiele inicjatyw jest albo nierealnych, albo zbytecznych, wymyślonych tylko po to, żeby popsuć  plany drugiej stronie. Analizując projekty można też dostrzec próbę zabezpieczenia indywidualnych interesów biznesowych. Spójrzmy zatem na niektóre rozwiązania i „przesunięcia celowe”.

 

W punkcie 1. „Wniosku Klubu PO i radnych niezależnych” wprowadzono blokadę uniemożliwiającą Burmistrzowi elastyczne operowanie środkami finansowymi. Chodziło o zapis przyznający Burmistrzowi prawo modyfikacji planu wydatków na wynagrodzenia i wydatków majątkowych, zależnie od zmieniających się potrzeb. Wnioskodawcy postanowili go skreślić.

Z nieco kuriozalnego uzasadnienia dowiadujemy się, że jest to swoista kara dla Burmistrza za to, że nie poddaje się wystarczająco kontroli Rady Miejskiej (czytaj: Jerzego Kardziejonka).

 

Punkt 2 zawiera wspomniany tuzin modyfikacji projektu budżetu. Listę otwiera troska o posiłki dla „głodnych uczniów”. Postanowiono, że ich podaż ma być zwiększona kosztem 150 tys. zł zabranych z puli OSiR. Do wnioskujących nie trafiły wyjaśnienia, że takiej potrzeby nie ma, bo wszyscy ubodzy uczniowie z takiej pomocy korzystają. Nota bene w 60% refundowanej przez Państwo. Nieważne! Obiadki być muszą (choć nie mogą, są regulacje ustawowe).

 

W kolejnych kilku podpunktach zaproponowano stworzenie dodatkowego (gmina zaplanowała bardzo dużo remontów ulic) szerokiego frontu prostych robót ziemno-budowlanych. I tak: odbierając kolejne 150 tys. OSiR - zaplanowano remont chodników przy ul. Łokietka i ul. Sadowej. Wyremontować postanowiono też ulicę Dubois, Sienkiewicza i Polną, zmniejszając o 150 tys. rezerwę ogólną i celową. Aż 500 tys. zł ma kosztować gminę remont ul. Przy szkole w Niekłończycy. Pokryć go mają wpływy ze sprzedaży prawa własności oraz użytkowania wieczystego nieruchomości.

 

Zaprojektowano również utwardzenie ul. Dębowej w Tanowie (50 tys. zł) oraz budowę pięciu miejsc parkingowych przy ul. Chodkiewicza w Policach, przed przychodnią NZOZ Consulta. Też 50 tys. zł. Aby to sfinansować postanowiono odebrać 100 tys. z kwoty przeznaczonej na obchody 750-lecia Polic. Mamy jednak niejakie wątpliwości co do realizmu tej ostatniej koncepcji. Teren, na którym miałby powstać parking, należy do SM "Chemik". A na cudzym terenie gmina niczego nie może budować. Łączna kwota ww. remontów wynosi 900 tys. zł.

 

Na tym jednak nie koniec. Postanowiono zabezpieczyć 1 mln zł na remont kanalizacji sanitarnej i deszczowej przy ul. Długosza. Kwotę przesunięto z puli przeznaczonej na podwyższenie kapitału zakładowego SPPK. Równocześnie powróciła sprawa ujęć wody w Mścięcinie i Dębostrowie. Na rekonstrukcję Mścięcina przewidziano 700 tys. zł  - znów zabrane SPPK, na ujęcie w Dębostrowie – 300 tys. zł tym razem zabrane z działu „Domy i ośrodki kultury, świetlice i kluby”.

 

Wnioskodawcy postanowili również dołożyć 600 tys. zł na rozbudowę przystani przy ul. Konopnickiej w Policach. Potrzebne środki pokryć mają wpływy ze sprzedaży prawa własności oraz użytkowania wieczystego nieruchomości.

 

Takie samo źródło mają mieć zwiększone do kwoty 300 tys. zł wydatki na sport. Konkretnie chodzi o policką siatkówkę.

 

Rada Miejska przewiduje też rozliczne ekspertyzy prawne w ramach działań kontrolnych. Potrzebne na ten cel 80 tys. zł znalazła w dziale „Promocja jednostek samorządu terytorialnego”.

 

Niejakim zaskoczeniem są dwie inicjatywy związane z dziećmi. Pierwsza to nagła wola masowego uczenia przedszkolaków języka angielskiego. Przewidziano na ten cel 200 tys. zł, przesuwając je z działu: „Domy i ośrodki kultury, świetlice i kluby”.

Drugi pomysł wiąże się z inicjatywą masowego szczepienia dzieci przeciw pneumokokom. Kosztować ma to 537 tys. 600 zł; środki pozyskano zmniejszając pulę działu „Promocja jednostek samorządu terytorialnego” o kwotę 170 tys. zł; dział "Pozostała działalność" o 120 tys. zł, a brakujące 247 tys. 600 zł sfinansować ma sprzedaż prawa własności oraz użytkowania wieczystego nieruchomości.

Obie inicjatywy mogą się nie powieść. Przede wszystkim coś do powiedzenia mają rodzice. Którzy mogą nie chcieć uczyć dzieci angielskiego, a np. języka niemieckiego, czy francuskiego. Nie wiadomo zresztą, czy w Policach znajdzie się tylu chętnych anglistów, aby obsłużyć wszystkie placówki, w mieście i gminie. Bez woli rodziców nie da się też przymusowo szczepić pociech. A - jak to wykazała niedawna kłótnia między RPO i minister zdrowia - w przypadku wszystkich szczepionek zdania bywają podzielone.

 

Sumując:

 

Zamierzono przeznaczyć:

- Na posiłki dla uczniów: 150 000 zł.

- Na proste prace ziemno-budowlane: 900 000 zł + 1 000 000 na remont kanalizacji przy ul. Długosza.

- Na wpływy ze sprzedaży prawa własności oraz użytkowania wieczystego nieruchomości: 1 647 600 zł.

 

Postanowiono zabrać:

- z „Domy i ośrodki kultury, świetlice i kluby” - 600 000

- z „Promocja jednostek samorządu terytorialnego” - 250 000

- z „Instytucje Kultury Fizycznej” (OSiR) - 300 000

- z „Działalność usługowa” - podwyższenie kapitału zakładowego SPPK - 1 700 000 zł


Ostatecznie z kapitału SPPK zabrano 700 000 zł, 1 milion pozostał.

 

Komentarz: TUTAJ